Liderowi Arsenalu grozi zawieszenie w LM! Wszystko przez wypowiedź o arbitrze
Declan Rice może mieć kłopoty. The Times przekazało, że liderowi Arsenalu grozi zawieszenie po jego wypowiedzi dotyczącej sędziowania Danny'ego Makkelie.
W minioną środę Arsenal zmierzył się z Atletico w wyjazdowym spotkaniu. Londyńczycy zremisowali (1:1) w pierwszym z półfinałów Ligi Mistrzów. Wynik mógł być inny, gdyby "Kanonierom" podyktowano rzut karny.
W drugiej połowie meczu doszło do zmiany decyzji przez sędziego Danny'ego Makkelie. Holender cofnął "jedenastkę" po rzekomym faulu na Eberechim Eze, o czym pisaliśmy TUTAJ. Powtórki sugerują, że ostateczny werdykt był prawidłowy.
Z taką opinią z pewnością nie zgodzi się Declan Rice. Już po zakończeniu spotkania reprezentant Anglii skrytykował postawę arbitra. Jego wypowiedź jest teraz analizowana przez UEFA.
- To ewidentny rzut karny i nie wiem, jak to możliwe, że go nie podyktowano. Myślę, że kibice sprowokowali decyzję i zmienili zdanie sędziego - powiedział, cytowany przez The Times.
UEFA zapozna się z raportem Makkelie, a następnie podejmie decyzję, czy słowa Rice'a podważają uczciwość sędziego. Nie wiadomo, jak długo potrwa cały proces.
Jeśli piłkarska centrala uzna, że doszło do wykroczenia, środkowy pomocnik może zostać zawieszony. Taka sytuacja miała już miejsce w 2022 roku, kiedy Rice był związany z West Hamem United. Pauzował dwa spotkania po komentarzach w sprawie starcia z Eintrachtem.
W tym sezonie 27-latek wystąpił w 50 meczach Arsenalu, zdobył pięć bramek i zanotował 11 asyst. Kontrakt ulubieńca Mikela Artety obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.