Liverpool wraca do gry o LM! Ważny triumf, przebudzenie Salaha

Trzy porażki z rzędu są już historią! Liverpool wrócił na zwycięską ścieżkę i pokonał Fulham 2:0 w Premier League. Podopieczni trenera Arne Slota wrócili do walki o awans do Ligi Mistrzów.
Liverpool znalazł się w potężnym kryzysie i przegrał trzy ostatnie mecze z rzędu. Na jego drodze stawały Brighton, Manchester City i PSG.
W sobotę drużyna Arne Slota mierzyła się z Fulham i była uznawana za faworyta tego starcia. To też momentalnie zaczęła potwierdzać na boisku. Tuż przed upływem pierwszego kwadransa Bernd Leno zatrzymał Mohameda Salah. Niemiec długo utrzymywał swój zespół przy życiu.
Kilka chwil później znów zagotowało się pod bramką gospodarzy. Do strzału doszedł Cody Gakpo, jednak uderzył prosto w bramkarza.
Niemoc mistrza Anglii w ataku utrzymywała się jedynie do 36. minuty. Po pięknym uderzeniu przy słupku na 1:0 trafił Rio Ngumoha.
Liverpool nie zwolnił tempa i jeszcze przed przerwą zdobył drugą bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Salah. Reprezentant Egiptu otrzymał podanie od Gakpo i nie dał najmniejszych szans Leno. Dla skrzydłowego był to pierwszy gol w Premier League od 3 marca.
Fulham przebudziło się dopiero po przerwie. W 46. minucie poskutkowało to nawet golem Sasy Lukicia. Radość po stronie gości nie trwała jednak długo. Po analizie VAR-u gola anulowano z powodu ofsajdu.
Na brak kolejnych sytuacji nie mogli narzekać też piłkarze Liverpoolu. Szczególnie groźnie robiło się, gdy piłkę przed polem karnym otrzymywał Dominik Szoboszlai. Tym razem reprezentant Węgier nie potrafił się jednak dobrze wstrzelić. Jego uderzenia mijały bramkę.
Mimo braku skuteczności w drugiej części meczu Liverpool dowiózł korzystny wynik do końca i pokonał Fulham 2:0. Trzy punkty zgarnięte przez "The Reds" pozwoliły utrzymać piąte miejsce w Premier League.