Malutki kraj ma zespół w Lidze Konferencji! Czekał na to 61 lat
Po 61 latach oczekiwania Malta w końcu doczekała się swojego przedstawiciela w głównej fazie europejskich pucharów. W czwartek tamtejsze Hamrun zremisowało z łotewskim RFS (2:2) i awansowało do Ligi Konferencji!
Tegoroczna edycja europejskich pucharów rozpoczęła się wyśmienicie dla Hamrun. Mistrz Malty sprawił sporą niespodziankę i ograł Żalgiris Wilno (3:2 w dwumeczu) w ramach I rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.
Słaby współczynnik w rankingu UEFA sprawił, że w dalszych etapach eliminacji zespół ten nie mógł liczyć na rozstawienie i trafiał na trudniejszych rywali. Najpierw zebrał srogie lanie w pojedynku z Dynamem Kijów (0:6). W III rundzie el. Ligi Europy przegrał też z Maccabi Tel Awiw (2:5).
Mimo dwóch porażek Hamrun wciąż miało szansę na historyczny awans do Ligi Konferencji. W IV rundzie kwalifikacji mistrz Malty trafił na RFS. Za faworyta tego dwumeczu uznawało się ekipę z Łotwy. Pierwszy mecz zakończył się jednak sensacyjnym triumfem rywali 1:0.
Bohaterem maltańskiego zespołu w spotkaniu domowym został Serigne Thioune. Od przejścia do historii dzielił go już tylko jeden mecz. Rewanż nie mógł jednak rozpocząć się lepiej dla Hamrun. Już w 12. minucie na listę strzelców znów wpisał się Thioune. Włoch trafił na 1:0.
Euforia w zespole mistrza Malty nie utrzymywała się długo. Zaraz po upływie pierwszego kwadransa do remisu 1:1 z rzutu karnego doprowadził Stefan Panić. Nie był to jednak koniec emocji, choć na kolejne w tym starciu trafienia było trzeba poczekać aż do drugiej połowy.
W 67. minucie bohaterem Hamrun został Vincenzo Polito. Włoch zdobył gola na 2:1 i zapewnił gościom awans do Ligi Konferencji. W samej końcówce do remisu doprowadził co prawda Darko Lemajić, lecz finalnie było to za mało, aby popsuć wieczór przyjezdnym.
Po 61 latach oczekiwania, a więc w zasadzie od momentu uzyskania niepodległości, Malta w końcu ma swój klub w głównej fazie europejskich pucharów. Rywali w Lidze Konferencji pozna w piątek.