Manchester jest czerwony! Koncert United w derbach

Manchester United pokonał Manchester City 2:0 w prestiżowych derbach. Był to najlepszy występ "Czerwonych Diabłów" od bardzo długiego czasu. Z porażki "The Citizens" może cieszyć się Arsenal, który jest na autostradzie do tytułu.
Na początku derbów Manchester United zaatakował lewą flanką. Patrick Dorgu posłał kąśliwe dośrodkowanie, po którym dobrze interweniował Abdukodir Chusanow. Po chwili Harry Maguire główkował w poprzeczkę po centrze Bruno Fernandesa z rożnego.
W 6. minucie Gianluigi Donnarumma uratował City, wybijając piłkę na 30. metrze. W 11. minucie doszło do kontrowersji. Diogo Dalot brutalnie sfaulował Antoine'Semenyo. Podopieczni Pepa Guardioli domagali się wyrzucenia Portugalczyka z boiska, ale otrzymał on jedynie żółtą kartkę.
W 15. minucie "Obywatele" próbowali odpowiedzieć na ataki gospodarzy. Semenyo podprowadził piłkę na prawym skrzydle, dośrodkował do Bernardo Silvy, a ten główkował nad bramką. Po chwili Donnarumma obronił uderzenie Dorgu. W 27. minucie Semenyo przewrócił się w polu karnym, ale nie było mowy o faulu Shawa.
W 33. minucie Diallo minął Donnarummę i posłał piłkę do siatki. Gol nie został uznany z powodu spalonego. Niedługo potem Lammens wykazał się refleksem, broniąc strał Alleyne'a. W 41. minucie sędziowie anulowali drugą bramkę United. Tym razem Fernandes dał się złapać na spalonym.
Emocjonująca pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. W 46. minucie Rayan Cherki i Nico O'Reilly zmienili Fodena oraz Alleyne'a. Guardiola z pewnością oczekiwał od swoich podopiecznych lepszej gry w drugiej odsłonie.
W 54. minucie Lisandro Martinez rewelacyjnie zablokował Haalanda w szesnastce United. Z kolei Donnarumma świetnie zachował się, broniąc w jednej akcji strzały Diallo i Casemiro.
Donnarumma dwoił się i troił, ale w końcu musiał skapitulować. Fernandes rozprowadził kontratak, podał do Mbeumo, a ten wykończył akcję lewą nogą.
Podopieczni Carricka chcieli szybko wyprowadzić drugi cios. Diallo uderzył obok słupka. Do siatki trafił za to Dorgu, który idealnie wykorzystał dogranie Cunhi z prawego skrzydła.
W 90. minucie Diallo kropnął w słupek. W doliczonym czasie Mason Mount trafił do siatki, ale po analizie VAR bramkę anulowano z powodu spalonego.
Manchester United ostatecznie wygrał 2:0 i awansował na czwarte miejsce w tabeli. City jest drugie, tracąc sześć punktów do Arsenalu. "Kanonierzy" odskoczą na dziewięć oczek, jeśli w tej kolejce pokonają Nottingham Forest.