Manchester United chciał złote dziecko, wyszedł klops. Z każdym rokiem coraz gorzej
Miał zostać jednym ze złotych dzieci, które po transferze z ojczystej ligi rozbłysną w czołowym klubie. Tak się nie stało. Facundo Pellistri zawiódł w Manchesterze United. Trudno uwierzyć, gdzie gra w wieku 24 lat.
Manchesterowi United zdarzało się sięgać po talenty z Ameryki Południowej. Wielu z nich nie spełniło oczekiwań. Z akademii Fluminense sprowadzono bliźniaków Fabio i Rafaela, którzy spędzili na Old Trafford wiele lat, często pełniąc role rezerwowych. Do "Czerwonych Diabłów” z Universidad de Chile przeniósł się także Angelo Henriquez, czyli niedawny gracz Miedzi Legnica. Na Wyspy Brytyjskie trafił też Facundo Pellistri.
Skrzydłowy zwrócił uwagę Manchesteru United grą w urugwajskim Penarolu. Występował w jego seniorskiej kadrze przez około 14 miesięcy. W tym czasie rozegrał 37 spotkań, w których zdobył dwie bramki oraz zaliczył cztery asysty. Angielscy działacze uznali to za wystarczające i sfinalizowali jego transfer.
Pellistri przeniósł się na Old Trafford w październiku 2020 roku za niecałe dziewięć milionów euro, mając zaledwie 18 lat. Nie został od razu włączony do pierwszej drużyny. Trafił do zespołu juniorów, w którym miał zapracować na swoją szansę. W młodzieżówce "Czerwonych Diabłów" zadebiutował niecałe trzy tygodnie po transferze. W wygranym 2:1 meczu szóstej kolejki ligowych zmagań przeciwko Evertonowi rozegrał 90 minut i obejrzał żółtą kartkę.
Urugwajczyk czekał na pierwsze trafienie w Anglii niemal dwa miesiące - do 4 grudnia. Zdobył debiutancką bramkę w zaległym meczu siódmej kolejki przeciwko Southamptonowi. Trafił na 2:0, a jego drużyna ostatecznie wygrała 3:1. W międzyczasie dwukrotnie znalazł się też w kadrze meczowej pierwszego zespołu na mecze Ligi Mistrzów, lecz nie podniósł się z ławki nawet na moment.
Pellistri nie potrafił przekonać do siebie Ole Gunnara Solksjaera i dalej grał w młodzieżówce. Ostatni występ w jej barwach zaliczył 18 grudnia. Niedługo później zaraził się koronawirusem i pod koniec stycznia po powrocie do zdrowia, czyli niecałe cztery miesiące po transferze z Penarolu, został wypożyczony na półtora roku do Deportivo Alaves.
Na debiut w Hiszpanii skrzydłowy musiał czekać trzy tygodnie. Gdy już zagrał, zbyt mocno się nie wyróżniał. W niektórych meczach wybiegał na boisko w pierwszym składzie, a po słabszych występach był rezerwowym. Sezon 2020/21 w La Liga zakończył na 12 spotkaniach i 540 minutach. Nie zdobył żadnej bramki i nie zaliczył asysty.
Na starcie kolejnych rozgrywek rola Pellistriego była podobna. Jego sytuacja zaczęła wyraźnie się pogarszać w połowie sezonu. Od początku stycznia do końcówki maja wystąpił w zaledwie pięciu meczach, w których rozegrał 76 minut. Mimo niepowodzeń w klubie otrzymał szansę od selekcjonera Diego Alonso i zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Urugwaju.
Pellistri wrócił do Manchesteru pod koniec czerwca 2022 roku. W tym samym czasie nowym trenerem "Czerwonych Diabłów" został Erik ten Hag. Jeszcze przed startem rozgrywek Urugwajczyk nabawił się urazu stawu skokowego i ominął ich początek. Po wyleczeniu kontuzji rozegrał jeden mecz w młodzieżówce, a następnie walczył o miejsce w składzie seniorskiego zespołu.
Skrzydłowy nie miał jednak lekko. Musiał zapracować na zaufanie Holendra, co okazało się długotrwałym procesem. Pierwszy mecz pod jego wodzą zagrał dopiero 10 stycznia, czyli około pięć miesięcy po starcie sezonu i ponad dwa lata po transferze z Penarolu. Zagrał w wygranym 3:0 meczu ćwierćfinałowym Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Charlton Athletic. W końcówce zmienił Anthony’ego Elangę, rozegrał sześć minut i asystował przy trafieniu Marcusa Rashforda.
Urugwajczyk zaliczył kilka krótkich występów i ponownie wypadł ze składu. Do końca sezonu rozegrał jeszcze 208 minut w dziewięciu meczach. W kolejnych rozgrywkach Pellistri znajdował się w podobnym położeniu. W wielu spotkaniach nie łapał się do kadry, a gdy już grał, dostawał same ochłapy. W pierwszej części sezonu 2023/24 wystąpił w 14 spotkaniach, co przełożyło się na 366 minut spędzonych na boisku.
Na początku lutego 2024 roku skrzydłowy został wypożyczony na pięć miesięcy do Granady. W Hiszpanii grał częściej. Na próżno jednak było szukać pozytywów. Jego klub był najgorszy w lidze i z hukiem spadł do Segunda Divison. Urugwajczyk po raz kolejny wrócił do Anglii, wystąpił w meczu o Tarczę Wspólnoty, a następnie został sprzedany. Co ciekawe, przez cały ten czas był ważnym zawodnikiem narodowej kadry.
W sierpniu 2024 roku Pellistri przeniósł się do Panathinaikosu Ateny za sześć milionów euro. Skrzydłowy podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2028 roku. W ubiegłym sezonie pełnił rolę rezerwowego, który grał więcej, gdy była taka potrzeba. W trwających rozgrywkach Urugwajczyk nie ma łatwo. Doznał już trzech kontuzji, przez co pauzował w sumie 139 dni. Do tej pory rozegrał w greckim zespole 47 spotkań, zdobył cztery bramki i zaliczył sześć asyst. Ma dopiero 24 lata, więc być może jeszcze o nim usłyszymy.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.