Marciniak przejdzie do historii? Dlatego mógłby dostać drugi finał
Szymon Marciniak nie sędziował dotąd żadnego meczu fazy pucharowej mistrzostw świata. Jeszcze żaden arbiter nie dostąpił zaszczytu poprowadzenia dwóch finałów mundiali, ale tutaj taki scenariusz wcale nie jest niemożliwy. Na kanale Meczyki mówił o tym Rafał Rostkowski.
Cztery lata temu Marciniak został pierwszym Polakiem, który poprowadził finał mistrzostw świata jako główny arbiter. Po złoto sięgnęli wówczas Argentyńczycy.
Później nasz eksportowy arbiter sędziował też finał Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata. Podczas obecnego mundialu pracował jedynie przy dwóch spotkaniach fazy grupowej.
Zdaniem Rafała Rostkowskiego Marciniak wcale nie jest bez szans na drugi finał mistrzostw świata. Przed nim nie dokonał tego jeszcze żaden sędzia.
Problemem FIFA są jednak kontrowersje przy wielu decyzjach z obecnych mistrzostw. Marciniak cieszy się natomiast ogromnym autorytetem i poważaniem.
- W historii mundiali było często tak, że sędzia, który prowadził finał, kończył karierę, bo uważał, że już nic większego nie osiągnie. Byli też tacy, którzy potem sędziowali, ale rozmieniali się na drobne. Szymon jest jednym z niewielu arbitrów, który kontynuuje karierę z takimi sukcesami, na takim poziomie, ale gdyby sędziował drugi finał, no to byłoby pierwsze takie zdarzenie w historii - powiedział Rostkowski.
- Zasadniczo to jest bardzo mało prawdopodobne, ale to prawdopodobieństwo troszeczkę się zwiększa, jeśli spojrzymy na to, jak jest ten turniej sędziowany, w jakim kryzysie wizerunkowym jest FIFA i na to, jak się zachowuje pan Trump i pan Infantino, który opublikował zdjęcie z Szymonem, pokazując - mamy najlepszych - dodał.
Oglądaj rozmowę z Rafałem Rostkowskim na kanale Meczyki:
