Maroko rzuciło się do gardła Brazylii! Emocje do ostatniej minuty
Podział punktów w pierwszym hicie tegorocznego mundialu. Brazylia zremisowała z Marokiem 1:1.
Mecz Brazylii z Marokiem zapowiadał się ekscytująco. Pięciokrotni mistrzowie świata po rozczarowujących mundialach chcieli wrócić do czołówki. Marokańczycy - utrzymać swoją pozycję. Na poprzednich mistrzostwach zajęli czwarte miejsce.
Marokańczycy rozpoczęli z wielkim animuszem. Już w 5. minucie po szarży Mazrauiego na bramkę z dogodnej pozycji strzelał El Aynaoui. Piłkę wybił jeden z obrońców Brazylii. Chwilę później z ostrego kąta obok bramki strzelił Hakimi.
Brazylijczycy potrzebowali czasu, by złapać rytm. W 14. minucie szarpnął Vinicius, dośrodkował w pole bramkowe, ale tam w piłkę nie trafił Igor Thiago.
Maroko objęło prowadzenie w 21. minucie. To była świetna kontra: Diaz wypuścił w bój Saibariego, ten błyskawicznie połknął przestrzeń i kopnął do bramki obok wychodzącego Alissona.
Marokańczycy chcieli iść za ciosem. Bardzo aktywny był Hakimi. Brazylia miała problem, ale miała też Viniciusa. W 32. minucie huknął z kilku metrów nie do obrony. 1:1!
Brazylijczycy po wyrównaniu się przebudzili. W pierwszej połowie szansę miał jeszcze Paqueta, który strzelał nożycami. Bono był na posterunku.
W przerwie Carlo Ancelotti dokonał dwóch zmian. Na prawej obronie Ibaneza zastąpił Danilo, a w środku pola w miejsce Casemiro pojawił się Fabinho. Brazylia zaczęła grać lepiej, agresywniej i prowokowała rywali do błędów. Po jednym z nich świetną okazję zmarnował Igor Thiago, który zaliczył katastrofalny występ.
Ancelotti dalej mieszał w składzie. Na boisku pojawili się Matheus Cunha, Luiz Henrique i Danilo Santos. Napór Brazylii jednak osłabł. Niezłą sytuację miał tylko Raphinha, który strzelił prosto w Bono po podaniu od Viniciusa.
Marokańczycy opanowali sytuację i sami starali się zaatakować. Z czasem można było jednak odnieść wrażenie, że obie drużyny skupiają się przede wszystkim na tym, żeby nie przegrać. Tak też się stało, choć w końcówce wysilić się musiał Alisson. Koniec - 1:1.
Brazylia kolejny mecz rozegra w nocy z piątku na sobotę z Haiti. Marokańczyków czeka wtedy rywalizacja ze Szkocją.