Martinez aż się uniósł, gdy zapytano o Ronaldo. "To byłoby dziecinne"
Cristiano Ronaldo w fazie grupowej mistrzostw świata zaliczył komplet minut. Na wątpliwości w tej sprawie odpowiedział Roberto Martinez.
Portugalia w ostatnim grupowym meczu zremisowała z Kolumbią 0:0. Zajęła drugie miejsce w tabeli. W 1/16 finału zagra z Chorwacją.
Na razie Portugalia zawodzi. Wątpliwości budzą też decyzje personalne Martineza, który do tej pory nie zdjął Ronaldo z boiska nawet na minutę. Inaczej wobec swoich największych gwiazd postąpili niektórzy spośród innych selekcjonerów. Erling Haaland w ogóle nie zagrał w meczu Norwegii z Francją, a Leo Messi spotkanie Argentyny z Jordanią zaczął na ławce rezerwowych.
Selekcjoner Portugalii nie uważa jednak, by popełnił błąd w zarządzaniu siłami Ronaldo. Swoje stanowisko w tej sprawie wyraził bardzo zdecydowanie.
- Nie porównujemy się do innych reprezentacji. To byłoby dziecinne - uważa Martinez.
- Cristiano jest przyzwyczajony do znajdowania się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Chodzi przede wszystkim o siłę mentalną, dyscyplinę w ustawieniu oraz ciągłe tworzenie przestrzeni w naszych akcjach ofensywnych. Musimy być zsynchronizowani z jego ruchami. Rozegranie 90 minut nie stanowi dla niego żadnego problemu - dodał Hiszpan.
Martinez w meczu z Kolumbią oszczędzał za to Joao Nevesa czy Vitinhę. Pierwszy zagrał pół meczu. Drugi grał do 70 minuty.
- Skorzystaliśmy już z 21 zawodników z pola, więc odpowiednio rozdzielamy minuty gry. Monitorujemy wszystkie dane, które zbieramy podczas meczów i treningów. Zawsze istnieje możliwość wprowadzenia zmian. Są zawodnicy, którzy nie są jeszcze w pełni sił, ale wszystkie zbierane przez nas dane są bardzo ważne i pomagają nam podejmować takie decyzje - podsumował Martinez.