Wiadomo, co z przyszłością selekcjonera Portugalii. Jaśniej się nie dało
Roberto Martinez zabrał głos nt. swojej przyszłości. Jego przygoda w reprezentacji Portugalii dobiegła końca.
Przygoda Portugalii na tegorocznych mistrzostwach świata zakończyła się na 1/8 finału. Piłkarze Roberto Martineza przegrali z Hiszpanią 0:1.
Po porażce przyszłość szkoleniowca stanęła pod znakiem zapytania. Jeszcze przed startem mundialu pojawiły się doniesienia o tym, że 52-latek opuści kadrę po turnieju.
Teraz do krążących wcześniej pogłosek odniósł się sam zainteresowany. Martinez po meczu z Hiszpanią przekazał, że federacja może szukać jego następcy.
- Nie sądzę, żeby decyzja o moim odejściu została podjęta przed mundialem. Przyjechałem tu z Portugalią, żeby wygrać mistrzostwa świata. Uważam, że bez tego nie ma sensu, abym kontynuował pracę. Zarząd i prezes mają możliwość wybrania nowego selekcjonera. Prezes zawsze mnie wspierał, lecz mój kontrakt kończy się dzisiaj. Nie ma, już wiele więcej do powiedzenia - cytował słowa Martineza portugalski dziennik Record.
Słowa Hiszpan spadły niczym grom z jasnego nieba. Na gorąco po spotkaniu szkoleniowiec stwierdził, że nie jest to odpowiedni moment, aby rozmawiać o jego przyszłości, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Martinez stanął na czele reprezentacji Portugalii w styczniu 2023 roku. Razem z nią wygrał zeszłoroczną edycję Ligi Narodów UEFA.