Masłowski nagle zaczął mówić o Siemieńcu. Tuż po meczu Widzewa. "To nie jest sprawiedliwe"

Masłowski nagle zaczął mówić o Siemieńcu. Tuż po meczu Widzewa. "To nie jest sprawiedliwe"
Weronika Morciszek / pressfocus
Łukasz Masłowski został zapytany o wrażenia z pierwszego meczu Mateusza Stolarskiego na ławce Widzewa Łódź. Zanim jednak dyrektor sportowy zabrał głos w tej sprawie, zaczął mówić o Adrianie Siemieńcu.
Adrian Siemieniec znalazł się na ustach całej piłkarskiej Polski, ale ze złych powodów. Szkoleniowiec trafił w centrum afery sędziowskiej. Okazało się, że kontaktował się z Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem w celu przekazania prośby do Pawła Raczkowskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Już 14 lipca ruszyło postępowanie wyjaśniające sprawę. Na ten moment szkoleniowcowi Jagiellonii nie postawiono żadnych zarzutów. Środowisko zostało jednak podzielone.
Nie brakuje osób bardzo krytycznych względem postawy młodego trenera, ale też mnóstwo postaci bierze Siemieńca w obronę. Jednym z nich jest Łukasz Masłowski, były przełożony z Jagiellonii.
- Jeśli mogę, chciałbym zacząć od Adriana Siemieńca. Nie jestem ani wyrocznią, ani sędzią. Znam natomiast Adriana - to świetny trener, ale i człowiek - powiedział Masłowski zaraz po meczu Widzewa z Legią.
- To, co się dzieje dookoła niego, nie jest sprawiedliwe. Wylewa się za dużo hejtu. Nie zasłużył na to jako człowiek. Sprawę powinniśmy zostawić kompetentnym ludziom - dodał dyrektor sportowy Łodzian.
Zaraz po aferze Jagiellonia zmierzyła się z Wisłą Kraków. Uczestnik Ligi Europy został rozbity (0:2) w spotkaniu wyjazdowym.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 19:50
Źródło: Canal+Sport

Dyskusja

Przeczytaj również