Tylko tam mógłby grać Mbappe, gdyby nie Real. Nie wahał się ani chwili. "Do końca życia"
Kylian Mbappe szybko stał się gwiazdą Realu Madryt, lecz w swoim sercu ma nie tylko "Królewskich". Jak przyznał po meczu w Lidze Mistrzów, nie licząc "Los Blancos", mógłby grać jedynie w PSG.
Na początku lipca 2024 roku do skutku doszedł długo wyczekiwany transfer. Nowym piłkarzem Realu Madryt został Kylian Mbappe. Reprezentant Francji przeniósł się do La Liga z Paris Saint-Germain.
Od momentu zmiany otoczenia na konto napastnika trafiły 93 występy, 82 bramki oraz 11 asyst. We wtorek wrócił do gry po kontuzji kolana.
Zaraz po zakończeniu meczu z Manchesterem City w Lidze Mistrzów piłkarz Realu Madryt przyznał, gdzie grałby, gdyby "Królewscy" się po niego nie zgłosili. Z jego słów wynika, że zostałby w Paris Saint-Germain. Jak zaznaczył, nie mógłby bronić barw innego wielkiego zespołu.
- Spędziłem siedem lat w PSG i to był wielki zaszczyt. Myślę, że nie powiedziałem tego ani nie pokazałem wystarczająco, ale zawsze byłem świadomy swoich korzeni i tego, jak wielkim klubem jest PSG. Zawsze mówiłem, że to największy klub we Francji i jeden z najlepszych na świecie. Przeszedłem do tego największego, czyli Realu. Zawsze powtarzałem, że to jedyny zespół, dla którego opuściłbym PSG - powiedział Mbappe.
- Gdybym nie mógł przejść do Realu Madryt, zostałbym w PSG do końca życia. Marzyłem o grze dla tego klubu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Nadal oglądam mecze PSG. Mam tam przyjaciół i obecnie grają bardzo dobrze - podsumował reprezentant Francji.
Kylian Mbappe bronił barw PSG w latach 2017-24. W tym czasie rozegrał 308 spotkań, zdobył w nich 256 bramek oraz zanotował 110 asyst. Przed transferem na Parc des Princes grał również w AS Monaco.