Mbappe wypalił po porażce na MŚ. "Przynieśliśmy wstyd dla trenera"
Kylian Mbappe ustrzelił dublet, ale Francja przegrała z Anglią 4:6 i zajęła czwarte miejsce na MŚ. Po meczu kapitan "Trójkolorowych" nie gryzł się w język. Jak przyznał, kadra przyniosła wstyd trenerowi.
Ależ to było widowisko! Reprezentacja Anglii, mimo że do przerwy prowadziła aż 4:0, do końca musiała drżeć o końcowy wynik. Finalnie wygrała jednak 6:4 i zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach świata.
Do triumfu "Trójkolorowych" nie wystarczył nawet dublet Kyliana Mbappe. Napastnik odzyskał prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców bieżącego mundialu. W sumie trafiał już do siatki aż dziesięć razy.
Po przegranym meczu z Anglią kapitan kadry przyznał wprost, że piłkarze zawiedli Didiera Deschampsa. W sobotę utytułowany trener zanotował ostatni występ w roli selekcjonera reprezentacji Francji.
- Rozegraliśmy dwie różne połowy. Po pierwszej, co zrozumiałe, niektórzy mówili, że to żart, że nie szanowaliśmy barw. Niestety, byliśmy kompletnie oszołomieni. W drugiej połowie znów staliśmy się zawodnikami na najwyższym poziomie, maszynami mentalnymi, które odłożyły emocje na bok. Udało nam się zrobić to, co do nas należy: wygrać drugą połowę, ale ostatecznie nie wygraliśmy meczu - powiedział napastnik Realu Madryt.
- Przynieśliśmy wstyd dla trenera. Chcieliśmy coś dla niego zrobić, ale niestety pierwsza połowa sprawia wrażenie, że go zawiedliśmy. Taka jest piłka nożna. Chcemy podziękować trenerowi za wszystko, co zrobił. Ten mecz nie zszarga legendy Didiera Deschampsa - podsumował.
Już wiadomo, że następcą Deschampsa zostanie Zinedine Zidane. Na dniach podpisze kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2030 roku.