Media: Dlatego Jagiellonia zrezygnowała z Vareli. Potwierdził to agent piłkarza
Keyan Varela nie trafi ostatecznie do Jagiellonii Białystok. O tym, dlaczego transfer nie doszedł do skutku, pisze Szymon Janczyk z Weszło.
Niedawno "Duma Podlasia" sprzedała do FC Porto Oskara Pietuszewskiego. Z tego względu jednym z priorytetów na zimowe okienko jest kupno klasowego skrzydłowego.
Jeszcze niedawno wydawało się, że szeregi drużyny zasili Keyan Varela. 19-letni Portugalczyk obecnie jest zawodnikiem szwajcarskiego Servette FC.
"Jaga" miała zapłacić za piłkarza pół miliona euro plus opcjonalne bonusy. Ostatecznie transakcja nie dojdzie jednak do skutku, co stało się jasne w poniedziałkowe przedpołudnie.
Teraz o kulisach całej sprawy informuje Szymon Janczyk z Weszło. Według niego na przeszkodzie nie stały problemy z prawem nastoletniego zawodnika.
Największym problemem miała być kontuzja Vareli. Istniało ryzyko, że uraz szybko się odnowi, a Portugalczyk wypadnie wiosną na co najmniej kilka tygodni. Wszystko wyszło podczas testów medycznych.
Tę informację potwierdził agent zawodnika, Christopher Mandiangu. "Jaga" nie chciała ryzykować, bo chce mieć możliwie najmocniejszy zespół na europejskie puchary. Dwumecz z Fiorentiną w Lidze Konferencji rozpocznie się natomiast już za miesiąc.