Media: Jest chętny na Iordanescu. Może rozgrywać mecze w Polsce
Edward Iordanescu, który pozostaje bez pracy po odejściu z Legii Warszawa, znów jest łączony z zatrudnieniem w roli selekcjonera. Rumun wylądował w gronie kandydatów do objęcia kadry Ukrainy.
Pod koniec października 2025 roku Edward Iordanescu przestał pełnić funkcję trenera Legii Warszawa. Znany trener poprowadził stołeczny zespół w 24 meczach. Jego tymczasowym następcą został Inaki Astiz.
Mimo tego, że od rozstania z "Wojskowymi" minęło już ponad pół roku, 47-latek nadal nie znalazł zatrudnienia. Kilka tygodni temu był łączony z reprezentacją Rumunii, lecz finalnie postawiono na inną opcję. Nowym selekcjonerem tej kadry został legendarny Gheorghe Hagi.
Wygląda jednak na to, że Iordanescu nie może narzekać na brak zainteresowania. Z informacji podanej przez serwis UA-Football wynika, że nazwisko byłego opiekuna Legii widnieje w gronie kandydatów do pracy w reprezentacji Ukrainy. Rumun ma jednak sporą konkurencję.
Na liście działaczy znajduje się m.in. Andrea Maldera i to on w tej chwili uchodzi za faworyta do pracy ze znaną kadrą. W przeszłości był już jej częścią, współpracując m.in. z Andrijem Szewczenką. Później pełnił rolę asystenta Roberto De Zerbiego w Brighton oraz Olympique'u Marsylia.
Ogłoszenie nazwiska następcy Serhija Rebrowa, który stracił pracę po braku awansu na mistrzostwa świata, wydaje się kwestią dni. Już 31 maja reprezentacja Ukrainy rozegra mecz towarzyski z Polską.
Pojedynek ten odbędzie się we Wrocławiu. Co więcej, nasi sąsiedzi od czterech lat rozgrywają mecze w Polsce, goszcząc na stadionach w Krakowie czy Warszawie. Jeśli Iordanescu faktycznie obejmie tę kadrę, może wrócić do naszego kraju i zostać w nim na dłużej.