Media: Kuriozum w polskim klubie. Chcieli zwolnić trenera, nie stać ich na nowego
Peter Struhar miał rozstać się ze Zniczem Pruszków. Jak się okazuje, szkoleniowiec może jednak pozostać na stanowisku. Jak donosi Frank Dzieniecki z TVP Sport, w klubie nie ma środków na zatrudnienie nowego trenera.
Znicz w tym roku nie odniósł jeszcze ani jednego zwycięstwa na pierwszoligowych boiskach. Bilans drużyny z Pruszkowa to trzy remisy i dwie porażki.
Wydawało się, że posadą za słabe wyniki zapłaci Peter Struhar. Słowak we wtorek nie poprowadził drużyny podczas zaplanowanego treningu.
Jak donosi Frank Dzieniecki z TVP Sport, w sprawie może jednak nastąpić sensacyjny zwrot akcji. Wszystko dlatego, że nie znaleziono żadnego następcy.
W efekcie możliwe jest pozostanie dotychczasowego szkoleniowca na stanowisku. Już w niedzielę odbędzie się bowiem mecz z Pogonią Siedlce.
- Znicz nie ma na ten moment jednak żadnej alternatywy, więc możliwe jest pozostanie trenera na stanowisku. Nie ma środków na nowego trenera, a na razie nikt z wewnątrz klubu nie zdecydował się wejść w rolę tymczasowego strażaka - czytamy.
Znicz zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli Betlic 1 Ligi. Ma tyle samo punktów, co znajdująca się tuż nad strefą spadkową Stal Mielec.