Media: Miał być gwiazdą Legii, może odejść z klubu. Totalnie zawiódł
W trakcie zimowego okna transferowego z Legii Warszawa może odejść piłkarz, który dołączył do klubu latem. Pod ogromnym znakiem zapytania ma bowiem stać dalsza współpraca z Arkadiuszem Recą.
Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu PKO BP Ekstraklasy działacze Legii Warszawa wkroczyli na rynek z przytupem i ściągnęli kilka głośnych nazwisk. Do zespołu trafili m.in. Kacper Urbański czy Kamil Piątkowski.
Bardzo duże oczekiwania wiązano ponadto z przyjściem Arkadiusza Recy. Z uwagi na przeciętną dyspozycję Rubena Vinagre'a upatrywano w nim duże wzmocnienie na lewej obronie. Tak się jednak nie stało.
Reca rozegrał do tej pory 16 spotkań i nie brał bezpośredniego udziału przy ani jednym trafieniu. Z informacji podanej przez Przegląd Sportowy Onet wynika, że jego sytuacja pogorszyła się po zatrudnieniu Marka Papszuna. 30-latek nie ma już pewnego miejsca w zespole.
Ze względu na to, że Legia odpadła już z Pucharu Polski i Ligi Konferencji, nie potrzebuje aż tak szerokiej kadry. W tej chwili na lewej stronie mogą występować Patryk Kun, Ruben Vinagre i Arkadiusz Reca. Wiele wskazuje na to, że ten ostatni może pożegnać się z drużyną.
Na drodze do dalszej współpracy ma stać nie tylko zbyt niska jakość sportowa, ale także wysoka pensja. Jak podkreśla Maciej Kaliszuk, reprezentant Polski inkasuje około 50 tys. euro w skali miesiąca.
Jeśli informacje mediów się sprawdzą, Reca opuści klub po zaledwie kilku miesiącach. Przed dołączeniem do Legii grał m.in. w Spezii Calcio.