Media: Nie do wiary, co wymyśliła Legia. Tak chciała zapłacić za napastnika
Legia Warszawa zimą przez długi czas szukała nowego napastnika. W programie Ofensywni ujawniono, jak "Wojskowi" chcieli zapłacić za snajpera.
Marek Papszun po przyjściu do stolicy otwarcie przyznawał, że chciałby mieć do dyspozycji jeszcze jednego snajpera. Rundę wiosenną zaczynał z Miletą Rajoiviciem i Antonio Colakiem.
Ostatecznie Legia sięgnęła po Rafała Adamskiego. Według naszych informacji Legia zapłaciła za piłkarza 40 tysięcy euro. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Teraz Marek Wawrzynowski z Przeglądu Sportowego Onet poinformował, że "Wojskowi" chcieli rozłożyć płatność na kilka rat. Mówił o tym w programie Ofensywni.
- Legia chciała Rafała Adamskiego kupować w 3 ratach po 40 tysięcy zł. W Pogoni Grodzisk Mazowiecki oczywiście odmówili i wtedy Legia im groziła - stwierdził.
Piotr Wołosik twierdzi natomiast, że wcześniej Legia starała się o innego zawodnika. Miała stwierdzić, że zapłaci pieniędzmi... z europejskich pucharów. Na ten moment trudno wyobrazić sobie, aby warszawski klub w ogóle się do nich zakwalifikował, bo zajmuje przedostatnie miejsce w lidze.
- Legia rozglądała się za wzmocnieniami tej zimy i próbowała sprowadzić ofensywnego zawodnika, napastnika, ale podczas rozmów podkreślała, że nie ma pieniędzy i zapłaci pieniędzmi, uwaga, z udziału Legii w pucharach - powiedział Wołosik.