Media: Niemożliwe kulisy rzekomych problemów finansowych Raphinhi. Wielki konflikt rodzinny

Media: Niemożliwe kulisy rzekomych problemów finansowych Raphinhi. Wielki konflikt rodzinny
IPA / pressfocus
Brazylijski dziennikarz i showman Leo Dias ujawnił, skąd ostatnie doniesienia o problemach finansowych gwiazdy FC Barcelony, Raphinhi. Jego informacje mogą szokować.
Istną "bombę" odpalił niedawno w brazylijskich mediach mistrz świata z 2002 r., Vampeta. Były piłkarz poinformował, że Raphinha ma być chętny na transfer do Arabii Saudyjskiej, gdyż targają go... kłopoty finansowe.
Dalsza część tekstu pod wideo
To brzmiało nieprawdopodobnie, bo gdzie problemy ekonomiczne sowicie opłacanego gwiazdora wielkiej "Barcy", o którego perypetiach czy wyskokach pozaboiskowych nic nie słychać. Wydawało się, że może to być tylko plotka z jednego źródła.
Teraz nowe światło na tę sprawę rzucił Leo Dias, kontrowersyjny brazylijski dziennikarz i showman. Według jego doniesień w rodzinie Raphinhi panuje gigantyczny konflikt związany z pieniędzmi.
Otóż zdaniem Diasa po przenosinach z Leeds United do Barcelony skrzydłowy wraz z żoną Natalią postanowili kupić przepiękną willę, wycenianą na 10 mln euro. Nie kupili, bo żona, dokonując obliczeń finansowych, zdała sobie sprawę, że ich na to nie stać. Wywołało to jej podejrzenia.
Kobieta odkryła, że ​​znaczna część pieniędzy, które otrzymywał jej mąż, trafiła na konta jego ojca Rafaela. Ojciec miał dostawać 80% z kontraktów reklamowych syna i znaczną część jego wynagrodzenia w klubie. Jak łatwo policzyć, piłkarzowi pozostawało tylko 20% wpływów.
Oburzenie żony Raphinhi doprowadziło do "rewolucji" w dotychczasowych ustaleniach ojca z synem. Od tamtego momentu rodzina Raphinhi ma być w wielkim, ciągłym konflikcie.
Warto wyjaśnić, że ojciec skrzydłowego prowadził jego karierę wraz z Deco, dziś dyrektorem sportowym "Barcy". Deco zrezygnował z tej funkcji, gdy dołączył do katalońskiego klubu. W międzyczasie Raphinha zerwał kontrakt menadżerski z ojcem i dziś, jak zapewnia jego otoczenie, pozostaje bez agenta. Doradzać ma mu jego teść, który posiada stosowną licencję menadżerską.
Leo Dias konkluduje, że Raphinha, po pierwsze, nie chce odchodzić z Barcelony, a po drugie nie pali się na wyjazd do Arabii Saudyjskiej. Nie odpowiada mu tamtejszy poziom piłkarski. Na razie piłkarz skupia się na leczeniu kontuzji. Brazylia z dorobkiem siedmiu punktów awansowała do 1/16 finału mistrzostw świata.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 00:31
Źródło: portalleodias.com

Dyskusja

Przeczytaj również