Media: Nowe ustalenia ws. śmierci uczestnika mundialu. "Desperacki telefon"

Jayden Adams jeszcze niedawno występował na mundialu w barwach reprezentacji RPA. 11 lipca został znaleziony martwy. Południowoafrykański portal News24 przekazuje ustalenia ws. okoliczności tej tragedii.
25-latek zagrał w trzech meczach fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata. Piłkarz zmarł 11 lipca. Jego ciało znaleziono w Kapsztadzie.
Jak donosi portal News24.com, policja wszczęła dochodzenie w sprawie. Na razie śledczy wciąż czekają na wyniki sekcji zwłok.
Dotąd nie podano oficjalnej przyczyny śmierci. Pojawiają się spekulacje o samob**stwie piłkarza, ale dotąd nie zostały jeszcze ostatecznie potwierdzone.
Według relacji rodziny w dniu śmieci Adams wykonał desperacki telefon do ojca. - Nie zniosę już tego dłużej - powiedział.
Ojciec piłkarza błyskawicznie pojechał do domu Adamsa. Było jednak za późno. 25-latek miał zamknąć się w łazience.
Poprzedniego dnia piłkarz poważnie pokłócił się ze swoją partnerką. Szczegóły całego zajścia wciąż są jednak owiane tajemnicą.