Media: Tym Ouma podpadł w Lechu. Dlatego nie poleciał na obóz
Timothy Ouma nie znalazł się w kadrze Lecha Poznań na styczniowe zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. O powodach tej decyzji informuje portal sportowy-poznan.pl.
Defensywny pomocnik latem trafił na Bułgarską ze Slavii Praga. Został wypożyczony z tego klubu do końca sezonu. Teraz jego przyszłość stanęła jednak pod znakiem zapytania.
Oumy zabrakło w kadrze na zgrupowanie Lecha w Zjednoczonych Emitarach Arabskich, o czym pisaliśmy TUTAJ. Głos w tej sprawie zabrał już Niels Frederiksen.
- Timothy zachował się niezgodnie z zasadami panującymi w drużynie, dlatego postanowiliśmy nie włączać go do kadry na obóz w Abu Zabi. Zostanie w kraju i będzie przygotowywał się do rundy wiosennej z rezerwami i tylko od jego postawy zależy, jaka przyszłość czeka go w naszym pierwszym zespole - zadeklarował Frederiksen, którego cytuje oficjalna strona Lecha.
Portal sportowy-poznan.pl informuje, jakie były powody takiej decyzji szkoleniowca. Okazuje się, że Ouma nie po raz pierwszy nie wrócił na czas do klubu.
- Problemem były spóźnienia zawodnika oraz zbyt późny powrót do klubu po przerwie urlopowej. Przypomnijmy, że piłkarze Lecha mieli stawić się w klubie 6 stycznia. Timothy Ouma nie pojawił się jednak w wyznaczonym terminie i co istotne, nie informował na początku o swojej nieobecności. Według naszych informacji Kenijczyk miał zameldować się w Poznaniu dopiero w piątek, 9 stycznia. Tego dnia trenował indywidualnie na siłowni, a nie z resztą zespołu - czytamy.
Ouma do tej pory rozegrał 24 oficjalne spotkania w barwach Lecha. Nie miał gola ani asysty. Niemiecki Transfermarkt wycenia Kenijczyka na 1,5 miliona euro.