Messi i Suarez na kolanach. Inter Miami zmiażdżony na otwarcie sezonu MLS [WIDEO]
Inter Miami zupełnie nie poradził sobie w pierwszym meczu nowego sezonu Major League Soccer. Messi i spółka przegrali aż 0:3 na wyjeździe z Los Angeles FC.
Na papierze spotkanie bez dwóch zdań można było uznać za hit pierwszej kolejki. Po jednej stronie Leo Messi, Luis Suarez i Rodrigo de Paul, a po drugiej - Hugo Lloris, Heung-min Son czy wicekról strzelców poprzedniego sezonu, Denis Bouanga. Żadne z pozostałych spotkań nie serwowało takiego starcia indywidualności.
W praktyce ekipa z Los Angeles była bezlitosna. Wynik otworzyła w 38. minucie gry - wówczas bramkarza Interu Miami pokonał David Martinez, który wykończył podanie Heung-min Sona. Z taką zaliczką LAFC zeszło później do szatni.
Po przerwie gospodarze tylko się rozkręcili. W 73. minucie na 2:0 podwyższył Bouanga, który później w doliczonym czasie gry został autorem świetnej asysty do Nathana Ordaza. Napastnik z Salwadoru został autorem trzeciego gola dla LAFC, ustalając końcowy wynik meczu.
Najlepszego humoru po wysokiej porażce zdecydowanie nie miał gwiazdor Interu Miami, Leo Messi. Argentyńczyk po końcowym gwizdku ruszył do arbitra i powstrzymywać musiał go Luis Suarez.