Messi podszedł do Marciniaka na MŚ. Ujawnił, co się wtedy wydarzyło

Messi podszedł do Marciniaka na MŚ. Ujawnił, co się wtedy wydarzyło
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Szymon Marciniak sędziował mecz Argentyny z Algierią na mistrzostwach świata. Po spotkaniu do arbitra podszedł Leo Messi. Jak przyznał sędzia, doszło do krótkiej wymiany zdań z piłkarzem.
Mimo tego, że Szymon Marciniak został w USA aż do zakończenia mundialu, nie otrzymał szansy posędziowania meczów o medale. Swój występ za oceanem zakończył na pracy przy zaledwie dwóch starciach.
Dalsza część tekstu pod wideo
Polski arbiter prowadził mecze Argentyny z Algierią oraz Iranu z Egiptem. Szczególnie głośno zrobiło się po spotkaniu "Albicelestes". W jednej z akcji Leo Messi ostro potraktował Aissę Mandiego. Kibice domagali się wykluczenia gwiazdora, lecz Marciniak nie pokazał czerwonej kartki.
W rozmowie na antenie TVP Sport decyzję o pozostawieniu Messiego na boisku uargumentował sam Marciniak. Jak przyznał, nie było przesłanek do ukarania 39-latka, wszak nie chciał skrzywdzić przeciwnika.
- Byliśmy uczulani na to, żeby nie dać się zmanipulować obrazowi. Jak zobaczysz, zawodnik, który biegł przed Messim, się przewracał. Messi musiał gdzieś nogę postawić. Jak zauważysz, nie ma żadnego dociśnięcia, jest lekkie postawienie nogi na łydkę. Tomek Kwiatkowski, który był moim VAR-em, mówił jak ja. Mówię: "Tomek, na pewno będzie brzydkie zdjęcie, ale sprawdź dokładnie, nie ma żadnego dociśnięcia, siły". Tomek obejrzał i zobaczył to samo. Samo zdjęcie, kiedy zrobisz, wygląda źle. Ale tam nie ma pół siły - powiedział Marciniak.
Tuż po zakończeniu meczu do Polaka podszedł Messi. Wówczas doszło do krótkiej wymiany zdań pomiędzy nim i reprezentantem Argentyny.
- A to fajne. Był przy mnie Adam Kupsik. Leo podszedł do mnie. Trwało to pewnie ok. 10 sekund. Nie byłem na to przygotowany. Podchodzili Algierczycy, Argentyńczycy - podziękować nam, podać rękę. I nagle, kiedy podałem Messiemu rękę, przyciągnął mnie do siebie i mówił do ucha. Powiedział coś bardzo znamiennego, fajnego. Co? Nie mogę tego powiedzieć. Ale ja to kiedyś powiem, pewnie też napiszę. To było coś, co znamionuje trochę nasze sędziowanie, całego naszego zespołu. Nasz styl zarządzania. Fajnie, że taka gwiazda światowego futbolu to uważa o naszym prowadzeniu meczu - podsumował.
W wielkim finale na drodze Argentyny stanęła Hiszpania. Messi nie zdobył tym samym drugiego w karierze tytułu mistrza świata.

Dyskusja

Przeczytaj również