Messi wpadł w szał. Wiadomo, jaka kara go czeka

Messi wpadł w szał. Wiadomo, jaka kara go czeka
Sipa USA / pressfocus
Leo Messi wpadł w szał zaraz po starciu Interu Miami z Los Angeles FC. Wiadomo, jaka kara go czeka.
W niedzielę Inter Miami uległ 0:3 Los Angeles FC. Piłkę w siatce umieszczali David Martinez, Denis Bouanga i Nathan Ordaz. Nie brakowało jednak kontrowersji.
Dalsza część tekstu pod wideo
Rozgoryczeni niektórymi decyzjami sędziowskimi, w tym brakiem kary dla Ryana Porteousa po brutalnym faulu, po końcowym gwizdku byli Leo Messi i Luis Suarez. Pierwszy z nich wpadł w szał.
Argentyńczyk chciał wedrzeć się do pokoju sędziowskiego na Los Angeles Memorial Coliseum. Urugwajczyk starał się za wszelką cenę odwieść od tego pomysłu.
Władze MLS wszczęły dochodzenie w sprawie incydentu. W minionych godzinach dogłębnie analizowano wideo pod kątem potencjalnej dyskwalifikacji Messiego.
Koniec końców nie czeka go jednak żadna kara. Dyrektor do spraw komunikacji Professional Referees Organization Chris Rivett potwierdził, że Messi nie przekroczył progu pokoju sędziowskiego.
- Po rozmowie z arbitrami możemy potwierdzić, że Messi tam nie wszedł - ocenił w rozmowie z ESPN. Messi pojawił się tylko w korytarzu, który nie był oznaczony jako strefa zamknięta.
Trzy lata temu ukarany za wtargnięcie do pokoju sędziowskiego został Matt Miazga. Po dogłębnej analizie nagrań gracza ukarano dyskwalifikacją na dwa starcia.

Dyskusja

Przeczytaj również