Miał być gwiazdą Widzewa, Vuković go skreślił. "To jest dla niego najważniejsze"
Andi Zeqiri miał być gwiazdą Widzewa Łódź, a okazał się transferowym niewypałem. Wygląda na to, że Aleksandar Vuković skreślił napastnika. Na kanale Meczyki mówił o tym Bartłomiej Stańdo.
Niespełna rok temu były reprezentant Szwajcarii trafił do Widzewa z belgijskiego Genku. Zapłacono za niego wówczas dwa miliony euro.
Z przybycie snajpera wiązano spore nadzieje. Piłkarz mocno rozczarował jednak w Ekstraklasie. W 24 meczach ligowych strzelił zaledwie jednego gola.
W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o możliwym odejściu Zeqiriego. Wygląda na to, że zaufania do napastnik nie ma Aleksandar Vuković.
Szwajcara zabrakło bowiem choćby na ławce rezerwowych w ostatnim meczu z Motorem Lublin. O powodach na kanale Meczyki mówił Bartłomiej Stańdo.
- Moim zdaniem Vuković robi coś takiego, że chce mieć grupę ludzi, która może być wąska, ale idzie za nim i za sobą nawzajem, tworząc monolit. Jedność grupy jest dla niego ważniejsza - przekazał.
Widzew kolejny mecz w Ekstraklasie rozegra już w piątek. O godzinie 18:00 zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock.
Oglądaj program Ekstraklasa Raport na kanale Meczyki:
