Miał być gwiazdą giganta, idzie do Arabii. I to jako 28-latek. Trudno uwierzyć

Miał być gwiazdą giganta, idzie do Arabii. I to jako 28-latek. Trudno uwierzyć
News Images / pressfocus
Kevin De Bruyne wywołał sporo uśmiechu na twarzach kibiców Manchesteru City. Klubowi działacze liczyli, że równie dużo radości da im Tijjani Reijnders. Holender nigdy nie zbliżył się jednak do poziomu prezentowanego przez Belga.
W lipcu ubiegłego roku w Manchesterze City końca dobiegła pewna era. Po dekadzie z klubem rozstał się Kevin De Bruyne. Belg wyjeżdżał z Etihad Stadium jako legenda. 422 spotkania, 108 bramek, 177 asyst i 17 trofeów mówią same za siebie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Działacze gorączkowali się, aby znaleźć następcę De Bruyne. Ich wzrok zwrócił się w kierunku Półwyspu Apenińskiego i włoskiej Serie A. "The Citizens" zdecydowali się na sprowadzenie Tijjaniego Reijndersa z AC Milan.
Holender miał za sobą świetny sezon. W jego trakcie zaliczył 54 występy, zdobył 15 bramek i zanotował pięć asyst. Wydawało się, że udanie wejdzie w buty Belga. Manchester City wyłożył za niego 55 milionów euro.
Początki Reijndersa w Anglii wyglądały naprawdę obiecująco. W debiucie w Premier League przeciwko Wolverhampton pomocnik zdobył bramkę i asystował przy golu Erlinga Haalanda. Pod nieobecność Rodriego szybko stał się pierwszym wyborem Pepa Guardioli.
Po świetnym debiucie Holender nieco przygasł. W niektórych spotkaniach dawał sporo w ofensywie, lecz były to tylko przebłyski. Miał problem z utrzymaniem stabilnej formy - po serii meczów z bramką na przełomie grudnia i stycznia wrócił do przeciętności.
Gdy Rodri doszedł do pełni zdrowia, Reijnders trafił na boczny tor. Rozczarowującymi występami stracił zaufanie Guardioli i grał już tylko wtedy, kiedy była taka potrzeba. Od lutego rozegrał w lidze 233 minuty i spędził dziewięć z 15 meczów w całości na ławce rezerwowych.
Po zakończeniu sezonu transfer Reijndersa trzeba było nazwać nietrafionym ruchem działaczy z Etihad Stadium. Mało kto się jednak spodziewał, że Holender wyjedzie z Anglii po zaledwie roku. W niedawno zakończonym okienku został sprzedany.
28-letni pomocnik zdecydował się na przenosiny do Arabii Saudyjskiej. Trafił do Al-Qadsiah za 61 milionów euro. Jego bilans w Manchesterze City wyniósł 50 występów, siedem bramek i osiem asyst. Holender jest wciąż stosunkowo młody, więc nie należy wykluczać, że jeszcze usłyszymy o nim w wielkiej europejskiej piłce.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 14:30
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również