Misiura ujawnił kulisy odejścia z klubu. "Ktoś ze mną grał nie fair"

Po zakończeniu ubiegłego sezonu Mariusz Misiura odszedł z Wisły Płock. W wywiadzie na kanale Foot Truck ujawnił kulisy rozstania.
Wisła Płock była prawdziwym odkryciem ubiegłego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po rundzie jesiennej planowała się na szczycie. Wydawało się, że zespół powalczy o europejskie puchary, ale druga część rozgrywek była już zdecydowanie słabsza, co skończyło się ósmą lokatą.
W przerwie między sezonami doszło do sporych zmian w ekipie "Nafciarzy". Z posadą trenera pożegnał się Mariusz Misiura. Przed startem nowych rozgrywek został nowym szkoleniowcem Motoru Lublin.
Zakończenie związku Misiury z Wisłą było szeroko komentowane w mediach. W wywiadzie na kanale Foot Truck trener ujawnił szczegóły.
- Powrót do tego tematu wywołuje dużo emocji - nie tylko u mnie, ale też na pewno u kibiców Wisły Płock. Przedziwna sytuacja. Bardzo dużo się działo wokół klubu pod koniec sezonu. Myślę, że głównym zapalnikiem była chęć sprzedaży tej części udziałów. Za kulisami padło dużo różnych słów, że może dojść w przyszłym sezonie do jakichś zmian - padły one w momencie, kiedy graliśmy o wielkie rzeczy jako beniaminek. Wydaje mi się, że wszyscy gdzieś popełniliśmy błędy i niektóre rzeczy wzięliśmy może za bardzo do siebie - powiedział były szkoleniowiec Wisły.
- Była wypowiedź, że trener Misiura jest dwa lata w Wiśle i rozmawia o trzyletnim kontrakcie, to jak na polskie warunki to za długo. Jak dociera do ciebie taka informacja... Od stycznia do 15 kwietnia rozmawialiśmy o moim nowym kontrakcie. Doszliśmy do porozumienia we wszystkich punktach. Powiedziałem żonie, że zostajemy na kolejne trzy lata w Płocku. Minęło jednak trochę czasu, a nikt do mnie nie wrócił z tym kontraktem - co więcej, dzień przed moimi urodzinami na stronie Wisły pojawiła się informacja, że Mariusz Misiura automatycznie przedłużył kontrakt, pokazując zapis, że po utrzymaniu w Ekstraklasie umowa przedłużyła się o rok. Czułem się tak, jakby ktoś ze mną grał nie fair. Czułem się nie do końca traktowany poważnie - dodał trener.
Od trzech miesięcy 45-latek odpowiada za wyniki Motoru Lublin. Jego zespół zajmuje obecnie 17. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Oglądaj cały wywiad na kanale Foot Truck:
