Misiura zabrał głos po porażce. "Nie żyjemy w czasach epoki kamienia łupanego"
Mariusz Misiura przemówił po porażce Motoru Lublin z Legią Warszawa. Szkoleniowiec wdał się w wymianę zdań z jednym z dziennikarzy.
W sobotniej rywalizacji siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy oglądaliśmy sporo zwrotów akcji. Koniec końców Motor Lublin przegrał z Legią Warszawa 2:3 po nieprawdopodobnej końcówce.
Bohaterem został Jakub Żewłakow, który zaliczył dublet dzięki trafieniom w 95. i 101. minucie. Trener Mariusz Misiura wdał się w związku z tym w wymianę zdań z jednym z dziennikarzy.
Dziennikarz ocenił, że większość straconych w ostatnich kolejkach trafień było kwestią błędów w obronie. Misiura stwierdził jednak, że przyczyną niepowodzeń były błędy w ataku.
- Zadam od razu pytanie: czy bramki oponentów wynikały ze złej organizacji ekipy? Bramki po stracie piłki to zła organizacja w obronie czy w ataku? - przekazał.
Szkoleniowiec wskazał także elementy, które mają wymagać poprawy. Przyznał, że jego podopieczni muszą poprawić się w budowaniu akcji oraz zachowaniu z futbolówką przy nodze.
- Ciężko mi jest teraz, żebym poszedł do graczy i zaapelował, żebyśmy poprawili organizację gry w obronie. Myślę, że jesteśmy na tyle świadomi i nie żyjemy w czasach epoki kamienia łupanego na zasadzie, że dzisiaj straciliśmy trzy bramki i będziemy karać za organizację gry w obronie. Dla mnie, w niskiej obronie, była ona perfekcyjna. Musimy pracować nad budowaniem akcji, zachowaniem z piłką przy nodze. Wierzę, że ludzie potrafią oceniać spotkanie nie tylko przez pryzmat wyniku, lecz także przez pryzmat tego, co działo się na placu gry - ocenił trener.
W ósmej kolejce Motor zagra z Rakowem Częstochowa. Legia zmierzy się za to z Widzewem Łódź. Na ten moment Motor zajmuje 15. pozycję, a Legia plasuje się na pierwszej lokacie.