Misiura zaskoczył po pokonaniu Niecieczy. "Moje dziecko takiego chce"

Mariusz Misiura zaskoczył po wygranej w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy. W pewnym momencie nawiązał do maskotki rywali.
W niedzielę Wisła Płock pokonała na wyjeździe Bruk-Bet Termalicę Nieciecza w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 3:1.
Niedługo po ostatnim gwizdku odbyła się konferencja prasowa. Jako pierwszy na pytania dziennikarzy odpowiedział szkoleniowiec zwycięskiego zespołu, Mariusz Misiura.
Na starcie spotkania 44-latek kompletnie zaskoczył. Wyznał, że jego dziecko chętnie przygarnęłoby maskotkę rywali.
- Na początku może z innej beczki… Ładnego słonika tutaj mamy. (…) Przed meczem dzwoniłem do dziecka, które powiedziało, że takiego słonia chce i muszę chyba Rafała Wysockiego zapytać, czy uda się takiego zorganizować - mówił szkoleniowiec Wisły.
Po wygranej Wisła zameldowała się w strefie pucharowej. Z kolei zespół z Niecieczy jest coraz bliżej spadku do Betclic 1 Ligi.