Mistrza świata nie wpuszczono do USA. Szok przed finałem mundialu

Reprezentacja Hiszpanii powalczy o drugi w historii triumf na mistrzostwach świata. Swój kraj w USA chciał wspierać Joan Capdevila, ale byłego zawodnika nie wpuszczono do Stanów.
Już w niedzielę Hiszpania zmierzy się z Argentyną w wielkim finale tegorocznego mundialu. "La Furia Roja" ma na koncie jeden puchar, a Latynosi aż trzy. Ostatni raz triumfowali w 2022 roku.
Nadchodzący mecz to okazja, aby w Stanach zagościło wielu znakomitych zawodników z przeszłości, zwłaszcza związanych z Hiszpanią lub Argentyną. Jednym z nich mógł być Joan Capdevila.
Jeszcze w piątek mistrz świata z 2010 roku apelował do amerykańskich władz, aby przyznano mu wizę i pozwolono dołączyć do rodziny w USA. Wniosek byłego zawodnika został jednak odrzucony, a powód jest... frapujący.
W COPE Capdevila ujawnił, że za przyczynę odmowy podano udział Hiszpana w meczu na terytorium Iranu. Piłkarz w istocie wziął udział w takim spotkaniu, ale... dziesięć lat temu.
Pod koniec kariery legenda Deportivo obierała dość zaskakujące kierunki. Grał w Indiach i Belgii, a jego ostatnim klubem było FC Santa Coloma.