Mocne słowa legendy Legii. Tego brakuje stołecznym

Miroslav Radović uważnie śledzi poczynania Legii Warszawa. 42-latek w rozmowie z portalem Legia.net zabrał głos w sprawie problemów stołecznych.
Radović bez wątpienia zasługuje na miano legendy "Wojskowych". W tym klubie rozegrał 371 spotkań, notując 88 bramek i 78 asyst.
Napastnik pomógł drużynie sięgnąć po cztery mistrzostwa Polski. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie w Legii brakuje zawodnika prezentującego tak wysoki poziom.
- W obecnej Legii brakuje jednego lidera. Nie mamy zawodników z odpowiednim charakterem i brakuje zdecydowanie kreatywności. W ostatnich latach straciliśmy ten gen fantazji. Jest pełno motoryki, fizyki i biegania, a mało kreatywności, dobrych podań czy dryblingów. Gdzieś to się zgubiło, ale to nie jest problem tylko Legii. Obserwując inne kraje, widzę, że tam również tego brakuje, a główny nacisk kładzie się teraz na kwestie szybkościowe i motoryczne. To jest moje zdanie, nie wiem, być może się mylę - powiedział Radović na łamach Legia.net.
Serb z optymizmem patrzy w przyszłość Legii. Jego zdaniem podopiecznych Marka Papszuna stać na walkę o tytuł.
- Pachnie mi to pierwszą trójką i myślę, że Legia będzie walczyć o mistrzostwo. Mam nadzieję, że tak będzie i głęboko wierzę, że po tak długim okresie uda nam się to zdobyć. Pamiętam, jak około 2-3 lata temu mówiłem, że większość tamtych zawodnikó nie nadaje się na Legię. Jacek Zieliński wtedy powiedział, że "Pan Rado nie zna się na matematyce", a jak potem było - wszyscy pamiętamy. Po tylu latach wierzę, że Legia skończy w czołówce - dodał Radović.
Legia wróci do gry 13 września. Wtedy podejmie Widzew w ósmej kolejce Ekstraklasy.