Mocny start Polaka za granicą. "Schodziliśmy z treningów na kolanach"
W trakcie letniego okienka Bartosz Mazurek trafił do Red Bulla Salzburg. Jak przyznał, okres przygotowawczy był najcięższym w jego karierze. Część graczy opuszczała treningi na... kolanach.
Świetna runda wiosenna i hat-trick strzelony Fiorentinie w Lidze Konferencji sprawiły, że usługami Bartosza Mazurka zainteresował się RB Salzburg. Jagiellonia Białystok zarobiła na nim około sześć mln euro.
Wejście młodzieżowego reprezentanta Polski do znanego zespołu jest znakomite. 19-latek szybko stał się wiodącą postacią nowej drużyny. Do tej pory rozegrał siedem meczów, notując w nich 349 minut.
Początki wychowanka Jagiellonii w Austrii nie były jednak proste. Jak przyznał w rozmowie z Kanałem Sportowym, za sobą ma bardzo wyczerpujący obóz przygotowawczy. Treningi dały się we znaki.
- Te początki są na pewno przyjemne. Takiego okresu przygotowawczego to jeszcze nie miałem w swoim życiu, także schodziliśmy z treningów na kolanach, dużo grania bez piłki, ale to teraz owocuje, bo w tych meczach dominujemy tak naprawdę cały czas - powiedział.
- Jak spojrzymy w te statystyki, to posiadanie jest nawet na poziomie 70%. Także myślę, że to zaowocowało. Drużyna też mnie dobrze przyjęła, już się zaaklimatyzowałem, ogarnąłem te wszystkie sprawy pozaboiskowe i jestem pełen optymizmu i patrzę w przód w ten sezon - dodał.
Kolejny mecz RB Salzburg zostanie rozegrany już w czwartek, 27 sierpnia. Rywalem w IV rundzie el. Ligi Europy będzie Mjallby. W pierwszym starciu górą byli Austriacy 1:0 i to oni są bliżsi awansu do fazy ligowej.