Mońka nie wytrzymał. "Czuję duże rozgoryczenie"

Mońka nie wytrzymał. "Czuję duże rozgoryczenie"
Piotr Matusewicz / pressfocus
Lech Poznań odpadł 1/8 finału Ligi Konferencji. Wojciech Mońka na antenie Polsatu Sport wskazał główny powód niepowodzenia w rywalizacji z Szachtarem Donieck.
W pierwszym meczu "Górnicy" triumfowali przy Bułgarskiej 3:1. W rewanżu Mikael Ishak strzelił dublet w pierwszej połowie, dzięki czemu Lech odrobił straty.
Dalsza część tekstu pod wideo
W drugiej połowie padła tylko jedna bramka. Niestety było nią samobójcze trafienie Joao Moutinho, które zapewniło awans podopiecznym Ardy Turana.
Wojciech Mońka przyznał, że jest zły. Środkowy obrońca zwrócił uwagę na to, że Szachtar przez sporą część rywalizacji miał kontrolę nad piłką, co nie ułatwiało życia piłkarzom Lecha.
- Czuję duże rozgoryczenie. Przy wyniku 2:0 na pewno chcieliśmy strzelić kolejnego gola. Niestety straciliśmy jedną bramkę i ciężko było odrobić stratę. Ruszyliśmy jeszcze na rywala w końcówce, ale nie udało się. Nie tak wymarzyliśmy sobie to spotkanie - ocenił Mońka na antenie Polsatu Sport.
- Niełatwo się gra przeciwko drużynie, która prawie cały czas posiada piłkę. My mieliśmy mało tych kontaktów z piłką, nie czułem się dobrze, nie czułem, że jestem wprowadzony w mecz, bo nie było sytuacji, żebym mógł zagrać jedno, drugie podanie. Wiadomo, że takie mecze też się zdarzają, nie zawsze będziemy przeważać i kontrolować grę. Takie spotkania też trzeba umieć wygrywać - kontynuował stoper.
- Gdyby nie strata bramki, to myślę, że przeszlibyśmy dziś dalej. Nie chciałem takim meczem skończyć tej europejskiej przygody. Mamy nadzieję, że za rok wrócimy tutaj, albo nawet wyżej, do Ligi Europy albo Ligi Mistrzów. Walczymy dalej - dodał.
Lech wróci do gry w najbliższą niedzielę. Podejmie wtedy Bruk-Bet Termalikę Nieciecza.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 23:21
Źródło: Polsat Sport

Dyskusja

Przeczytaj również