Motor nie wykorzystał szansy. Strefa spadkowa coraz bliżej
Motor Lublin nie wykorzystał szansy na pokonanie Wisły Płock. Mecz zakończył się remisem 1:1. Gospodarze mogą żałować niewykorzystanych szans.
Motor objął prowadzenie już w 4. minucie. Gola dla gospodarzy strzelił Fabio Ronaldo, która z bliska dobił piłkę do bramki po uderzeniu Karola Czubaka. Napastnik lubelskiej drużyny wcześniej trafił w słupek.
Gospodarze przed przerwą powinni strzelić jeszcze jednego gola. W 30. minucie do rzutu karnego podszedł Bartosz Wolski, ale strzelił bardzo źle. Piłkę po jego uderzeniu złapał Rafał Leszczyński.
Bramkarz Wisły w pierwszej połowie obronił jeszcze strzał Ivo Rodriguesa. Goście zaatakowali za sprawą Daniego Pacheco, ale temu zabrakło nieco precyzji.
Motor długo utrzymywał się przy piłce, ale nie wystarczyło mu to do obronienia skromnego prowadzenia. Wisła wyrównała w 77. minucie. Iban Salvador dośrodkował do Marcusa Haglinda-Sangre, a ten zgrał piłkę do Adriasa Edmundssona, który trafił do bramki.
Motor walczył o pełną pulę do samego końca. W 90. minucie gola dla niego strzelił Mathieu Scalet, ale jego trafienie zostało anulowane po długim namyśle sędziów.
Lublinianie zajmują czternaste miejsce w tabeli. Po zwycięstwie Lechii ich przewaga nad strefą spadkową zmalała do trzech punktów. Wisła jest druga, ale może stracić tę pozycję na rzecz Jagiellonii.