Mourinho podjął decyzję tuż przed meczem Ligi Mistrzów. Stanowczy gest
Jose Mourinho nie wróci na Santiago Bernabeu. Portugalczyk podjął decyzję, że nie wystąpi na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt w Lidze Mistrzów.
Benfica i Real Madryt walczą o 1/16 finału głównych rozgrywek UEFA. Po pierwszym meczu bliżej sukcesu są "Królewscy", którzy wygrali 1:0 (0:0) na wyjeździe.
W tym emocjonującym spotkaniu doszło nie tylko do scysji z udziałem Viniciusa Juniora i Gianluki Prestianniego, ale też Jose Mourinho. Portugalczyk domagał się drugiej żółtej kartki dla Brazylijczyka. W związku z agresywnymi protestami sam został odesłany na trybuny.
"As kier" oznaczał, że "The Special One" został wykluczony z rewanżowego spotkania. W ślad za tym podążyła autonomiczna decyzja doświadczonego szkoleniowca. Zapowiedział, że nie zorganizuje konferencji przed meczem z Realem i słowa dotrzymał.
Benfica potwierdziła, że z dziennikarzami rozmawiać będzie Joao Tralhao. To asystent Mourinho, który zasiądzie na ławce rezerwowych w środowym meczu. Konferencję zaplanowano na wtorkowe popołudnie.
Tralhao ma niewielkie doświadczenie w samodzielnym prowadzeniu drużyn. Od 2020 do 2021 roku odpowiadał za wyniki Vilafranquense. Przez lata był asystentem Nuriego Sahina, a także Thierry'ego Henry'ego.
Powrót Mourinho do Benfiki nie okazał się spektakularny. Weteran punktuje ze średnią 2,00, ale jego drużyna traci aż siedem punktów do liderującego w Portugalii FC Porto. Ponadto Benfica odpadła z krajowego pucharu.