MVP Ekstraklasy zabrał głos ws. powołania do reprezentacji. "Nie mam wpływu na Urbana"
Bartosz Nowak, niechybny faworyt do tytułu MVP tego sezonu Ekstraklasy, odniósł się do potencjalnego powołania do reprezentacji Polski. Lider GKS-u Katowice zachowuje spokój, chociaż to ostatni moment, aby zaistniał w kadrze.
Bartosz Nowak szaleje w niemal każdym meczu. Pomocnik ma za sobą 28 występów, w których zdobył 12 bramek i zanotował 12 asyst. W Ekstraklasie jedynie raz miał serię bez gola lub asysty w co najmniej trzech spotkaniach z rzędu.
Doskonała forma piłkarza GKS-u Katowice nie ulega wątpliwości, natomiast pod dużym znakiem zapytania stoi powołanie przez Jana Urbana. Głównym problemem Nowaka pozostają wiek - 32 lata, a także brak jakiegokolwiek doświadczenia w reprezentacji. Wcześniej, chociaż pomocnik też był w świetnej dyspozycji, żaden selekcjoner nie decydował się na zaproszenie do drużyny narodowej.
Teraz główny zainteresowany zabrał głos w sprawie. Po spotkaniu z Jagiellonią Białystok (1:2) stwierdził, że nie będzie zrozpaczony ewentualnym brakiem powołania.
- Staram się nie czytać mediów, ale jasne, że te doniesienia docierają i jakieś śmiechy w szatni są. Ale nie mam na to wpływu i nie mam wpływu na to, co trener Urban z tym zrobi - powiedział przed kamerami Canal+Sport.
- Rozumiem, że media mają o czym pisać. To jest bardzo miłe, bo też bardzo pozytywne. Na pewno nie zamierzam jakoś wyczekiwać powołania, jakoś się do tego odnosić. Jak dostanę telefon, to będę najszczęśliwszy. Jak nie, to też będę najszczęśliwszy - podkreślił doświadczony piłkarz.
Decyzje Urbana w sprawie nadchodzącego zgrupowania poznamy już 20 marca. Sześć dni później Polska zmierzy się z Albanią.