Nabrał Manchester United świetnym mundialem. Wielka pomyłka giganta

Błyszczał u boku m.in. Ronaldinho, Ronaldo czy Roberto Carlosa. Kleberson miał swój udział w mistrzostwie świata Brazylii w 2002 roku. W klubowej piłce radził sobie jednak znacznie gorzej, robiąc w konia Manchester United.
Kleberson rozpoczynał piłkarską karierę w ojczystym Athletico Paranaense. W seniorskiej drużynie klubu występował w latach 1999-2003. Po sezonie w 2001 roku zapracował na powołanie na mundial.
Mistrzostwa świata w 2002 roku zostały zorganizowane w Korei Południowej i Japonii. Jednym z faworytów końcowego triumfu była napakowana gwiazdami reprezentacja Brazylii. Kleberson jechał na turniej raczej jako zmiennik, a nie pierwszy wybór Luiza Felipe Scolariego.
W dwóch pierwszych wygranych meczach fazy grupowej z Turcją oraz Chinami pomocnik Athletico Paranaense nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych. Jego sytuacja uległa zmianie dopiero w trzecim spotkaniu. W zwycięskiej 5:2 rywalizacji przeciwko Kostaryce rozegrał 33 minuty, wchodząc w miejsce Edilsona.
"Canarinhos" z kompletem zwycięstw wygrali grupę C. Występ przeciwko Kostaryce nie zapewnił jeszcze Klebersonowi miejsca w wyjściowym składzie. W efekcie pomocnik rozpoczął mecz 1/8 finału przeciwko Belgii na ławce rezerwowych.
W starciu z drużyną ze Starego Kontynentu piłkarz Athletico Paranaense zameldował się na murawie dopiero w 81. minucie, zmieniając Ronaldinho. Tym razem wykorzystał swoją szansę w stu procentach, asystując przy trafieniu Ronaldo. Brazylia wygrała 2:0 i zameldowała się w ćwierćfinale.
Dzięki kluczowemu podaniu w starciu z Belgami, Kleberson zyskał w oczach Scolariego. Spotkanie z Anglią zaczynał już w pierwszym składzie. "Canarinhos" wygrali 2:1, a jedna z ich bramkowych akcji rozpoczęła się od przechwytu pomocnika.
W półfinale Brazylijczycy pokonali Turcję 1:0, a Kleberson rozegrał 85 minut. Pomocnik był pierwszym wyborem selekcjonera również na finał przeciwko Niemcom. W jego trakcie asystował Ronaldo, a "Canarinhos" wygrali 2:0, sięgając po mistrzostwo świata.
Kleberson był w stanie błyszczeć w drużynie, w której grali m.in. Ronaldinho, Roberto Carlos, Ronaldo, Rivaldo czy Cafu. Mimo to po zdobyciu złotego medalu wrócił do Athletico Paranaense. Z ojczyzny wyjechał dopiero około 13 miesięcy później.
Po świetnym mundialu Kleberson trafił do Manchesteru United za niecałe dziewięć milionów euro. Jego przygoda w Anglii ułożyła się jednak fatalnie. Brazylijczyk miał problem z dostosowaniem się do tempa gry na Wyspach i osiągnięciem odpowiedniego poziomu. Ponadto nękały go problemy zdrowotne.
W efekcie Brazylijczyk często nie łapał się do meczowej kadry. Przez dwa sezony na Old Trafford zaliczył 30 występów, w których rozegrał zaledwie 1927 minut. W 2005 roku "Czerwone Diabły" oddały go bez żalu do Besiktasu za niecałe trzy miliony euro.
Kleberson spędził nad Bosforem dwa lata, a następnie zerwał z klubem kontrakt, za co został zawieszony na kilka tygodni. Po sporze prawnym powrócił do ojczyzny. W latach 2008-2013 występował w brazylijskich klubach. Następnie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, grając w barwach Philadelphii Union, Indy Eleven i Fort Lauderdale. W 2017 roku zakończył karierę.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.