Nagelsmann broni niemieckiej gwiazdy. Kibice są bezlitośni
Leroy Sane jest w Niemczach mocno krytykowany za występ w meczu z Curacao. Piłkarza w obronę wziął Julian Nagelsmann.
Już samo powołanie dla Sane wzbudziło spore kontrowersje za naszą zachodnią granicą. Piłkarz miał bowiem przeciętny sezon w Galatasaray.
Nagelsmann ufa jednak skrzydłowemu umieścił go w wyjściowej jedenastce na mecz z Curacao. Sane nie miał gola ani asysty, zmarnował jedną świetną okazję.
Niemieccy kibice nie szczędzą piłkarzowi krytyki. W obronę skrzydłowego po raz kolejny wziął jednak selekcjoner, który jest zadowolony z występu piłkarza.
- Podstawą do oceny Leroya jest to, ile zainwestował w grę. A on zainwestował dużo. Był sumienny we wszystkich fazach przejściowych - ocenił Nagelsmann.
- Był bardzo zaangażowany zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Nie znam jeszcze statystyk, ale myślę, że pokonał ogromną odległość - podkreślił.
- Przy tej jednej szansie miał trochę pecha. Ale to też nie było takie proste - zakończył selekcjoner reprezentacji Niemiec.