Nagelsmann nie wytrzymał. Mocne słowa po meczu Niemców
Sposób pracy fotoreporterów podczas mistrzostw świata wywołał irytację kolejnego trenera. Tym razem głos w tej sprawie zabrał Julian Nagelsmann.
Jako pierwszy temat poruszył Thomas Tuchel. Niemiec wywołał go po meczu Anglii z Chorwacją (4:2).
- Błagam FIFA, żeby zmieniła ustawienie fotografów przy okazji hymnów narodowych. Nie widziałem mojej ekipy. Czekałem na tę chwilę, była wyjątkowa, a stałem przed ścianą złożoną z 50 fotografów. Nie widziałem ani jednego gracza, co trochę zepsuło mi to przeżycie - mówił selekcjoner Anglii.
Media informowały, że wątpliwości Tuchela trafiły na podatny grunt. FIFA miała wprowadzić nowe zasady pracy fotoreporterów. Na razie jednak niewiele się zmieniło, o czym po meczu Niemców z Wybrzeżem Kości Słoniowej (2:1) mówił Nagelsmann.
- Nie wiem, czy możemy narzekać, ale zgadzam się z Tuchelem. Hymn narodowy to bardzo emocjonalny moment. To okazja do stworzenia więzi z zawodnikami. Podczas meczów Bundesligi czy Ligi Mistrzów również są fotografowie przed ławkami rezerwowych, ale tutaj znajdują się bardzo blisko. Mam wrażenie, że ich ogromne obiektywy fotografują nawet włoski w moim nosie z odległości jednego centymetra - powiedział Nagelsmann.
Niemiec po meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej mógł odetchnąć. Jego drużyna wygrała 2:1 i zapewniła sobie awans do fazy pucharowej.
Następny mecz Niemcy zagrają w czwartek. Ich rywalem na zakończenie fazy grupowej będzie Ekwador.