Nagle takie słowa z Katalonii. "Wszyscy zapomnieli o Lewandowskim"
Bardzo wysoka forma Raphinhi nie umknęła uwadze katalońskim mediom. Jak twierdzi Joan Verhils, reprezentant Brazylii sprawił, że kibice zapomnieli już o Ferranie Torresie czy Robercie Lewandowskim.
W środę FC Barcelona rozbiła Feyenoord Rotterdam 5:1 w Lidze Mistrzów, a dwie bramki zdobył Raphinha. Co więcej, w tym sezonie nie było jeszcze spotkania, w którym Brazylijczyk nie trafiłby do siatki.
Od momentu rozpoczęcia rozgrywek na koncie 29-latka znalazło się pięć występów, osiem bramek i jedna asysta. Jak pokazał czas, ustawienie go na pozycji napastnika, okazało się istnym strzałem w dziesiątkę.
Wysoką dyspozycję Raphinhi dosadnie podsumował Joan Verhils, redaktor naczelny dziennika Sport.es. Ze słów dziennikarza wynika, że strzeleckie popisy Brazylijczyka pomogły zapomnieć o innych gwiazdach.
- Raphinha zdaje się być zdeterminowanym, aby udowodnić, że może być najlepszym napastnikiem na świecie. Kapitan Barcelony czuje się coraz pewniej na nowej pozycji i co więcej, jeśli utrzyma to tempo, dyskusja o konieczności sprowadzenia kolejnej "9" rozwiąże się sama - napisał.
- Yamal do spółki z Raphinhą sprawili, że wszyscy zapomnieli już o Ferranie Torresie, Robercie Lewandowskim i Julianie Alvarezie - dodał.
Lewandowski utrzymuje wysoką dyspozycję, tyle że już za oceanem. Od lipca jest zawodnikiem Chicago Fire. Do tej pory rozegrał 13 meczów, zdobył w nich siedem bramek oraz zanotował dwie asysty.