Najgorszy transfer w historii? Kosztował 90 mln euro, zagrał 428 minut
Tworzył legendarny tercet, błyszczał w Paryżu, aż w końcu zgasł. Neymar przepadł po transferze do Arabii Saudyjskiej. Al-Hilal wyłożyło za niego fortunę, co okazało się kompletnie nietrafioną inwestycją. Przygodę Brazyliczyka na Półwyspie Arabskim przekreśliły poważne problemy.
Postaci Neymara nie trzeba nikomu przedstawiać. Najlepsze lata kariery Brazylijczyk ma już jednak dawno za sobą. Jego złoty okres przypada na lata 2014-2017, gdy wspólnie z Leo Messim oraz Luisem Suarezem tworzył w Barcelonie legendarny tercet MSN. Razem z klubem zdobył osiem trofeów i w 2017 roku odszedł do PSG za rekordowe 222 miliony euro. Do dziś jest to najdroższy transfer w historii futbolu.
W Paryżu Neymar w dalszym ciągu był pierwszoplanową postacią. Wciaż grał wyśmienicie, gwarantując zespołowi dużą liczbę goli. Przez sześć sezonów rozegrał 173 spotkania, zdobył 118 bramek, zanotował 79 asyst i sięgnął po 14 trofeów. Już wtedy można było jednak zaobserwować niepokojące obrazki - skrzydłowy zaczął zmagać się z częstymi problemami zdrowotnymi.
W trakcie pobytu we Francji Brazylijczyk doznał kilkunastu urazów. Cztery najpoważniejsze z nich wyłączyły go z gry na łącznie 385 dni. Nie stanęło to na przeszkodzie, aby Neymar został bohaterem kolejnego głośnego transferu. 15 sierpnia 2023 roku skrzydłowy opuścił PSG i przeniósł się do Arabii Saudyjskiej.
Neymar trafił do Al-Hilal za 90 milionów euro. Działacze wyłożyli za niego grubą kasę, ponieważ chcieli mieć w swoim zespole gwiazdę światowego formatu. Rzeczywistość nie była jednak tak kolorowa, a saudyjski sen Brazylijczyka przerodził się w koszmar. Pierwsze kłopoty pojawiły się niedługo po transferze.
Brazylijczyk przenosił się z PSG na Półwysep Arabski, zmagając się problemami mięśniowymi. Do zdrowia wrócił około dwa tygodnie po finalizacji transakcji. Zadebiutował w wygranym 6:1 meczu szóstej kolejki saudyjskiej ekstraklasy przeciwko Al-Riyadh. Podczas meczu rozegrał 26 minut i zaliczył dwie asysty, co było dobrym prognostykiem na przyszłość.
Neymar zanotował jeszcze cztery występy, w których zagrał od deski do deski, zdobył bramkę i zaliczył asystę. Niedługo później jego kariera w nowym klubie legła w gruzach. Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Otóż w połowie października 2023 roku, czyli około dwa miesiące po transferze z PSG, Brazylijczyk zerwał więzadła krzyżowe w kolanie.
Skrzydłowy pauzował ponad 11 miesięcy, a konkretniej 340 dni, opuszczając tym samym 48 spotkań Al-Hilal. Do kadry wrócił dopiero w połowie października 2024 roku. Zanotował dwa krótkie występy w fazie grupowej Azjatyckiej Ligi Mistrzów i po raz kolejny znalazł się w dołku. Na początku listopada doznał kontuzji uda, przez którą wypadł na półtora miesiąca.
Działacze Al-Hilal nie chcieli dłużej ryzykować i postanowili zainterweniować. Pod koniec stycznia kontrakt Brazylijczyka został rozwiązany za porozumieniem stron. Przez prawie półtrora roku Neymar wystąpił w siedmiu spotkaniach, w trakcie których rozegrał tylko 428 minut. Ostatecznie stał się wolnym agentem i zasilił szeregi swojego byłego klubu. Wrócił do Santosu, w barwach którego stawiał pierwsze piłkarskie kroki.
Po przyjeździe do ojczyzny Neymar z miejsca stał się kluczowym piłkarzem. Grał dużo, jednak w dalszym ciągu zmagał się z problemami zdrowotnymi. Po powrocie do Santosu doznał kilku kontuzji, lecz nie były one zbyt poważne. W ubiegłym sezonie wystąpił w 28 spotkaniach, w których rozegrał nieco ponad dwa tysiące minut, zdobył 11 bramek, zaliczył cztery asysty i pomógł zespołowi w utrzymaniu w krajowej ekstraklasie. Pod koniec grudnia przedłużył kontrakt z rodzimym klubem. Jego obecnym celem jest wyjazd na nadchodzący mundial.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.