Najlepszy mecz w historii LM?! Spektakl Bayernu z PSG, dziewięć bramek! [WIDEO]
WOW! To spotkanie zapisze się na kartach historii Ligi Mistrzów! PSG pokonało Bayern 5:4 (3:2) i jest kroczek bliżej upragnionego finału.
Początek spotkania należał do Bayernu. W 17. minucie w pole karne gospodarzy przebił się Diaz. Tam Kolumbijczyk trafił w nogę wykonującego wślizg Pacho, a sędzia wskazał na wapno.
Z jedenastu metrów nie pomylił się Kane. Reprezentant Anglii przymierzył, zmylił Safonowa. Obie strony dopiero się rozkręcały.
PSG mogło bardzo szybko odpowiedzieć, ale Dembele zmarnował kapitalną okazję. Swoje zrobił natomiast Kwaracchelia. Gruzin w kapitalny sposób zachował się w "szesnastce" i posłał uderzenie, które zdążyło odbić się jeszcze od słupka.
Gospodarze pozostawali w uderzeniu. W 33. minucie świetną centrę z rzutu rożnego posłał Dembele. Najlepiej odnalazł się zaś Neves. Portugalczyk, mimo niewysokiego wzrostu, wygrał walkę o piłkę i głową pokonał Neuera.
Radość Francuzów nie była długa. Monachijczycy ruszali do odrabiania strat, a w 41. minucie znów błysnął Olise. Były gracz Crystal Palace miał zdecydowanie za dużo miejsca. Wbiegł w pole karne, nabrał Safonowa i ostatecznie kopnął pod poprzeczkę. Rosjanin nie zdążył z interwencją.
Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do PSG. W doliczonym czasie gry Dembele nabił rękę Daviesa, a sędzia wskazał na wapno po analizie VAR. Stały fragment bardzo pewnie wykorzystał wspomniany już Francuz.
Po zmianie stron rządzili gospodarze, a przynajmniej przez pierwszych kilkanaście minut. Podopieczni Enrique regularnie sprawiali problem wysoko ustawionej obronie Bayernu, natomiast Neuera zmuszali do dość rozpaczliwego wybijania piłki.
Po długiej piłce za linię defensywy czas i miejsce miał Hakimi. Marokańczyk posłał płaskie podanie w pole karne, a wszystko zamknął Kwaracchelia. Były gracz Napoli uderzył za mocno, aby golkiper Bayernu mógł interweniować.
W 58. minucie gospodarze zadali kolejny cios. Po kontrze Doue podał do Dembele, a ten zatańczył z Upamecano. Zdobywca Złotej Piłki zyskał przestrzeń, którą wykorzystał na precyzyjny strzał od słupka. Było już 5:2.
Bayern nie pozwolił się jednak pogrzebać. Ekipa Kompany'ego, dziś obserwującego mecz z trybun, znów wrzuciła wyższy bieg. W 65. minucie gola kontaktowego strzelił Upamecano po dośrodkowaniu Kimmicha z rzutu wolnego.
W 68. minucie przewaga PSG ponownie została zmniejszona. Tym razem bohaterem Monachijczyków był Diaz. Reprezentant Kolumbii zjawiskowo opanował podanie od Kane'a, a następnie huknął poza zasięgiem Safonowa.
W samej końcówce Francuzi byli blisko odzyskania bardziej komfortowej zaliczki. Mocny strzał posłał wprowadzony chwilę wcześniej Mayulu, ale tylko obił słupek. Bayern natomiast nie wykorzystał rzutu rożnego, po którym Pacho wybił piłkę sprzed linii bramkowej.
Finalnie PSG wygrało 5:4 (3:2) w potencjalnie najlepszym meczu w historii Ligi Mistrzów. Rewanż zaplanowano na 6 maja.
Czy to był najlepszy mecz w historii LM?
- TAK53.37%
- NIE46.63%