Napastnik już wie, że nie trafi do Barcelony. Musi szukać dalej
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Dusan Vlahović był przez pewien czas brany pod uwagę jak opcja do zastąpienia Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Transfer reprezentanta Serbii do stolicy Katalonii staje się coraz mniej realny.
Pod koniec czerwca wygasł kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną. Polak przeniósł się w ramach wolnego transferu do MLS.
Nowym klubem piłkarza zostało Chicago Fire. Z amerykańskim zespołem podpisał dwuletni kontrakt. Kilka dni temu miał nawet zaliczyć oficjalny debiut, ale na jego drodze stanęły pożary w Kanadzie. Dym, który dotarł do USA, doprowadził do odwołania meczu z Vancouver Whitecaps.
W międzyczasie FC Barcelona szuka następcy reprezentanta Polski. Celem numer jeden działaczy niezmiennie jest Julian Alvarez. Atletico Madryt nie chce jednak siadać do rozmów ws. Argentyńczyka i domaga się aktywowania klauzuli wykupu. Ta wynosi natomiast 500 mln euro.
Inną opcją było pozyskanie Dusana Vlahovicia. Serb nie przedłużył umowy z Juventusem i stał się wolnym zawodnikiem. Wygląda jednak na to, że szanse na ten ruch z dnia na dzień są coraz mniejsze.
Z informacji podanej przez kataloński dziennik Sport wynika, że były gracz "Starej Damy" zaczyna godzić się z faktem, że nie wyląduje w Barcelonie. Klub ma się obecnie skupiać na innych opcjach.
W ostatnich dniach "Duma Katalonii" rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Udział w zajęciach wziął m.in. Wojciech Szczęsny.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google