Napastnik Legii wprost o przyszłości. "Nieprawdziwe informacje"
Antonio Colak pozostaje zawodnikiem Legii Warszawa. 32-latek przyznał na łamach TVP Sport, że nie planuje opuścić Łazienkowskiej w najbliższym czasie.
Latem ubiegłego roku Colak pożegnał się ze Spezią i przyjechał do Polski. Był o krok od podpisania kontraktu z Górnikiem Zabrze, ale ostatecznie wylądował w Legii.
Napastnik w tym sezonie spędził na murawie tylko 602 minuty. W tym czasie strzelił cztery gole, w tym trzy w Ekstraklasie, które pomogły drużynie zapunktować z Arką i Lechią.
Obecny kontrakt Colaka obowiązuje do połowy przyszłego roku. W mediach pojawiały się informacje o tym, że piłkarz ma opuścić Legię w tym okienku. Sam zainteresowany zdementował te pogłoski.
- Jestem piłkarzem Legii, mam kontrakt i chcę pomagać drużynie. Informacje, że miałbym szukać innego klubu, są nieprawdziwe. Na pewno jestem człowiekiem, który angażuje się w projekty i daje z siebie sto procent. Mogę jeszcze wiele zrobić dla Legii i na pewno chcę tu zostać na kolejny sezon - podkreślił Colak w rozmowie z TVP Sport.
Chorwat został też zapytany o Rafała Adamskiego. Napastnik dobrze odnalazł się na Łazienkowskiej po zimowym transferze z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
- To uniwersalny napastnik. Może pełnić rolę "dziesiątki", ale też wysuniętego gracza. Pozytywne jest to, że pracuje dla zespołu, a to sprzyja w kontekście notowania asyst. Dodatkowo jest skuteczny i to może przekładać się na liczbę goli. Mam nadzieję, że sporo razem pogramy i wspólnie wypracujemy kolejne gole dla Legii - dodał Colak.
Legia zakończyła sezon na szóstym miejscu w tabeli. Podopieczni Marka Papszuna nie zagrają w kolejnej edycji europejskich pucharów.