"Zrobiliśmy jakościowe transfery". Mioduski zaskoczył kibiców Legii

"Zrobiliśmy jakościowe transfery". Mioduski zaskoczył kibiców Legii
Wojciech Dobrzynski / pressfocus
Nie brakuje opinii, że Legia Warszawa zawiodła w dwóch okienkach transferowych z rzędu. Z taką perspektywą nie zgadza się jednak Dariusz Mioduski. Właściciel "Wojskowych" przekonuje, że jakość zawodników była odpowiednia.
Legia okazała się aktywna przede wszystkim latem. Stołeczni sprowadzili wówczas między innymi Kacpra Urbańskiego, Kamila Piątkowskiego, Damiana Szymańskiego, a Mileta Rajović na krótko został najdroższym zawodnikiem w historii Ekstraklasy.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na papierze większość ruchów Warszawiaków się broniła. W praktyce jednak zawiedli i piłkarze, i sztab szkoleniowy. "Wojskowi" zimowali w strefie spadkowej, a po porażce z Koroną Kielce (1:2) tylko się w niej zakopali. Dariusz Mioduski zdaje sobie sprawę z popełnionych błędów, ale wciąż dość pozytywnie ocenia ruchy swojego klubu na rynku.
- Wynik sportowy na koniec pierwszej połowy sezonu rozczarował nas wszystkich i nie powinniśmy dopuścić do takich sytuacji. Zrobiliśmy jakościowe transfery, ale niektóre decyzje dotyczące działu sportowego okazały się spóźnione lub chybione. W sporcie wszystkie elementy muszą do siebie pasować, inaczej cała struktura się chwieje - stwierdził w beIN Sports.
- Uznaliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na błędną decyzję dotyczącą stanowiska trenera i zdecydowaliśmy się na trenera Marka Papszuna. Osiągnięcie tego celu wymagało dużo pracy i zajęło więcej czasu, niż my - i trener Papszun - zakładaliśmy, co kosztowało nas kolejne punkty. Teraz nadszedł czas, aby nadrobić te straty - dodał w wywiadzie.
- Marek Papszun udowodnił, że jest jednym z najlepszych trenerów w Polsce. Potwierdzają to nie tylko jego osiągnięcia, ale także charakter, etyka pracy i wartości, którymi się kieruje. Ponadto pochodzi z Warszawy i od lat jest emocjonalnie związany z Legią, co oznacza, że ​​na poziomie DNA reprezentuje wszystko, czego Legia potrzebuje dzisiaj. Wierzę, że to wszystko, w połączeniu z ogromną dyscypliną, przyniesie oczekiwane rezultaty - kontynuował.
- Zimą naszym najważniejszym celem było pozyskanie trenera Papszuna, który wspólnie z działem sportowym ocenia nasze potrzeby i potencjał. Okno transferowe jest wciąż otwarte, więc na wnioski jest za wcześnie - podsumował.
Przypomnijmy, że Legia ściągnęła do tej pory tylko Otto Hindricha. Nowy bramkarz kosztował 600 tysięcy euro.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 21:43
Źródło: beIN Sports

Przeczytaj również