Nerwy w Wiśle Kraków. "Czas się obudzić"

Nerwy w Wiśle Kraków. "Czas się obudzić"
PressFocus / pressfocus
Wisła Kraków przegrała w sobotę z Piastem Gliwice 3:4. Duże uwagi do postawy swojej drużyny miał bramkarz beniaminka Marcel Łubik.
Wisła zaczęła sezon od zwycięstwa z 2:1 z GKS-em Katowice. W drugiej kolejce w Gliwicach pokazała sporą siłę w ofensywie i bardzo frywolne podejście do gry w defensywie. Można powiedzieć, że beniaminek zapłacił frycowe.
Dalsza część tekstu pod wideo
Okoliczności porażki z Piastem rozzłościły Marcela Łubika. Według niego piłkarze Wisły źle podeszli do tego spotkania.
- Jak się strzela trzy bramki na wyjeździe, to nie można przegrać takiego meczu. I bardzo to boli, bo mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale musimy po prostu przyjąć tę porażkę. Niech to będzie dla nas dzwonek ostrzegawczy. Myślę, że czas się obudzić, ponieważ uważam, że nie byliśmy do końca skoncentrowani. Nie mogę powiedzieć, że komuś się nie chciało albo ktoś szczególnie zawiódł. Po prostu z mojej perspektywy wyglądało to w defensywie tak, że przeciwnik miał za dużo miejsca. Myślę, że to przeanalizujemy i wnioski zostaną wyciągnięte - mówił Łubik w rozmowie z Gazetą Krakowską.
Wisła już na początku meczu postawiła się w trudnej sytuacji. Piast strzelił jej dwa gole w 31 minut.
- Byliśmy moim zdaniem zawsze krok za późno jeśli chodzi o doskok, przerwanie akcji i to się przekładało na taki obraz tego meczu w początkowej fazie. Tu krok za późno, tam krok za późno i później zawsze ktoś miał więcej miejsca - dodał bramkarz beniaminka.
Wisła następny mecz rozegra już w piątek. W trzeciej kolejce na własnym stadionie zmierzy się z imienniczką z Płocka.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 11:40
Źródło: Gazeta Krakowska

Dyskusja

Przeczytaj również