Nie do wiary, co zrobił Palmer. Miał przed sobą pustą bramkę [WIDEO]
Chelsea zremisowała 2:2 z Leeds United, jednak najpewniej by wygrała, gdyby nie pudło Cole'a Palmera w ostatnich minutach doliczonego czasu gry. Anglik nie strzelił gola, mimo że miał przed sobą pustą bramkę.
Po godzinie gry "The Blues" prowadzili 2:0, a 23-latek miał na swoim koncie gola i asystę. Kilka minut później wszystko jednak zaczęło się sypać.
W 67. minucie gola kontaktowego dla Leeds z rzutu karnego strzelił Lukas Nmecha, zaś w 73. minucie na 2:2 wyrównał Noah Okafor. W czwartej minucie doliczonego czasu Chelsea otrzymała niepowtarzalną okazję, by przechylić szalę na swoją korzyść.
Po płaskim dośrodkowaniu w pole karne Moisesa Caicedo, piłka spadła pod nogi Cole'a Palmera. Gwiazdor "The Blues" nie miał przed sobą bramkarza i wystarczyło, że w odpowiednim momencie dostawiłby nogę do piłki. Tak się jednak nie stało.
Anglik oddał strzał, ale uderzył nieczysto, przez co futbolówka zamiast do siatki poszybowała nad poprzeczką. Po tej sytuacji kilku innych graczy Chelsea złapało się za głowy, a sam Palmer również nie mógł uwierzyć, że zmarnował tak dogodną okazję.
Spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Jego szczegółowe podsumowanie przeczytacie TUTAJ.