Nie do wiary, czego potrzebowali piłkarze Lecha. Frederiksen ujawnił. "Ekstremalne warunki"
Lech Poznań zwyciężył 2:0 na wyjeździe z KuPS w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji. Niels Frederiksen zdradził, że jego piłkarze musieli używać małego grzejnika, aby ogrzać się w trakcie rywalizacji.
Mistrzowie Polski wykonali spory krok w kierunku awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji. Udało im się wygrać z KuPS 2:0 po bramkach Antoniego Kozubala i Taofeeka Ismaheela.
Lech wygrał, rywalizując w niezwykle trudnych warunkach. Niska temperatura w Finlandii nie ułatwiała rywalizacji na najwyższym poziomie.
- Kiedy przybijałem piątki z zawodnikami po meczu, to miałem wrażenie, że dotykam lodu. Mrozek miał mało pracy, ale od razu po meczu podszedł ogrzać się do grzejnika. Mieliśmy na ławce mały grzejnik, ale w drugiej połowie przestał działać. To były ekstremalne warunki - powiedział Frederiksen, cytowany przez Dawida Dobrasza, dziennikarza Meczyki.pl.
Mrozek w tym sezonie wystąpił w 37 spotkaniach Lecha. Zachował w nich dziesięć czystych kont.
W najbliższą niedzielę "Kolejorz" zagra w lidze z Koroną Kielce. Z kolei rewanż z KuPS odbędzie się w przyszły czwartek.