Nie do wiary! Jedyny kraj w Europie, w którym nie gra liga. Tylko trzy drużyny uprawnione do gry

W sobotę miał rozpocząć się nowy sezon andorskiej Primera Divisio. Jak się okazało, jego inauguracja musiała zostać przełożona o dwa tygodnie.
Andora to jedyny kraj, który czeka na rozpoczęcie sezonu 2025/26 lokalnych rozgrywek ligowych. Wszystko ze względu na to, że zaplanowana na sobotę inauguracja tamtejszej ekstraklasy nie mogła się odbyć.
13 września o godzinie 19:30 na boiska miały wyjść drużyny Esperancy i Interu d'Escaldes, zaś następnego dnia miały rozstać rozegrane wszystkie pozostałe spotkania pierwszej kolejki. Ostatecznie sezon wystartuje jednak od... trzeciej serii meczów, która ma rozpocząć się 27 września.
Wszystkie mecze pierwszej i drugiej kolejki zostały odwołane przez Andorski Związek Piłki Nożnej. Powodem takiej decyzji jest nagłe przekroczenie limitu imigracyjnego w Andorze.
Konkretnie chodzi o kwestię rejestracji ponad 80 nowych zawodników, którzy dołączyli do andorskich klubów w trakcie letniego okienka transferowego. Nie posiadają oni jeszcze zatwierdzonego statusu rezydenta, a co za tym idzie, nie są uprawnieni do gry w zespołach, do których zostali sprowadzeni.
W ten sposób aż siedem na 10 drużyn biorących udział w rozgrywkach Primera Division nie posiada minimalnej liczby zawodników wymaganej do gry. Na przyznanie wszystkich zezwoleń będzie trzeba poczekać przynajmniej do końca miesiąca.