"Nie jeżdżę jako maskotka". Bereszyński wprost o grze w kadrze Probierza

Bartosz Bereszyński wrócił pamięcią do kadencji Michała Probierza. Na kanale Foot Truck przyznał, że był rozczarowany swoją rolą w kadrze.
Bartosz Bereszyński regularnie pojawia się na zgrupowaniach seniorskiej reprezentacji Polski. Powoływał go zarówno Jan Urban, jak i jego poprzednicy.
Nowy obrońca Motoru Lublin był jednym z wyborów m.in. Michała Probierza. 53-latek rzadko jednak na niego stawiał.
Za kadencji Probierza defensor znalazł się kadrze meczowej biało-czerwonych 16 razy. Wystąpił tylko w czterech spotkaniach, w których rozegrał łącznie 68 minut. 12 meczów obejrzał z ławki rezerwowych.
"Bereś" w rozmowie na kanale Foot Truck wypowiedział się o swojej roli w drużynie Probierza. Nie krył, że był nią rozczarowany.
- Ja u trenera Probierza jeździłem na kadrę i po roku powoływania mnie dał mi pierwszą szansę na meczu z Portugalią. Gdyby nie kontuzja, przez pierwsze 35 minut byłem najlepszym graczem na boisku. Ja się trochę irytowałem, bo nie jeżdżę na te zgrupowania jako maskotka. Trener mnie powołuje, przyjeżdżają nowi, którzy grają, a ja nie grałem - powiedział Bereszyński.
Oglądaj rozmowę z Bartoszem Bereszyńskim na kanale Foot Truck:
