Nie ma Haalanda, ale zwycięstwo jest. Man City nie odpuszcza Arsenalowi

Nie ma Haalanda, ale zwycięstwo jest. Man City nie odpuszcza Arsenalowi
IMAGO / pressfocus
Manchester City skromnie ograł Leeds United 1:0 (1:0). Bohaterem gospodarzy, pod nieobecność kontuzjowanego Erlinga Haalanda, okazał się Antoine Semenyo.
Na początku spotkania lepsze wrażenie robiło Leeds. Problemem beniaminka była skuteczność. Swoje okazje zmarnowali Calvert-Lewin, a także Aaronson. Amerykanin zrobił to nawet dwukrotnie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Manchester City przebudził się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Najpierw uderzenia O'Reilly'ego i Marmousha zdołał odbić Darlow, ale w doliczonym czasie golkiper skapitulował. Ait-Nouri posłał idealne podanie wzdłuż bramki, a wszystko zamknął Semenyo. Gospodarze prowadzili.
Po zmianie stron "Pawie" wciąż atakowały. Wciąż jednak problemem pozostawało wykończenie. Niedługo po przerwie pomylił się Calvert-Lewin.
"The Citizens" nie byli zaś w nastroju do rozbijania rywali. Dopiero w ostatnich minutach szanse mieli Semenyo oraz Guehi, ale na wysokości zadania stanął Darlow.
Finalnie gospodarze wygrali 1:0 (1:0) i umocnili się na drugim miejscu. Do liderującego Arsenalu tracą dwa punkty. Leeds jest piętnaste.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiWczoraj · 20:26
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również